Dzień Ojca

     Ojcostwo ma wiele twarzy. Prawdopodobnie tyle, ilu ojców na świecie i dzieci. Każdy na ojcostwo ma inny pomysł, inną receptę. Może spróbujemy bycie tatą zdefiniować, ujednolicić, wylistować, machnąć wykres jakiś, przedstawić za pomocą słupków czy tabelki? Nie! Dlaczego? Bo – jak mówi Jerzy:
     …to nie podlega teoretycznej definicji. Bo człowiek podzielić się może tylko tym, co ma. Nie ma więc realnie roli idealnego ojca, do której można skutecznie aspirować, bo to byłby fałsz, odgrywanie roli. A jak przyjdzie co do czego – kurtyna! [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2

NACZELNIK – Kto by tam za mąż wychodził…

Do czego tu się spieszyć?

     Stabilizacja bywa synonimem nudy, małżeństwo – rutyny. Obrączka ciśnie niczym dyby. W najmniej odpowiednim momencie świeci po oczach odbitym światłem.

     Dziewczyny odbierają w domu komunikat podprogowy, systematycznie i natrętnie, że małżeństwo jest przereklamowaną, przestarzałą instytucją, która jedynie wiąże i utrudnia życie. Niczego nie załatwia, niczemu nie służy, a do tego unieszczęśliwia i skazuje kobietę na niewolniczy kierat. [Czytaj dalej…]

Kalendarz szczepień

Program szczepień ochronnych na rok 2011 według komunikatu Głównego Inspektora Sanitarnego.

Kalendarz szczepień wg wieku dziecka.

Szczepienia obowiązkowe.

  • W pierwszej dobie
  • Szczepienie przeciw:

  • WZW typu B I dawka (domięśniowo)
  • gruźlicy – BCG jednorazowo (śródskórnie)

[Czytaj dalej…]

Strony: 1 2

Biusty i biuściki, staniczki i staniki

     Noszenie źle dobranego biustonosza może powodować bóle pleców, ramion, szyjnego odcinka kręgosłupa, głowy, skurcze w obrębie mięśni barków i karku. Źle dobrany biustonosz uciska piersi, fiszbiny niewłaściwej miseczki zostawiają bolesne odgniecenia. I w końcu – źle dobrany biustonosz odkształca piersi, może powodować ich trwałą deformację, niekorzystnie wpływa na ich jędrność i wygląd skóry dekoltu, a także powoduje, że wyglądamy gorzej, niż… wyglądałybyśmy w dobrze dobranym staniku. [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2

Jej zielone oczy – odc. 3

Drugi odcinek opowieści za nami. Najwyższy czas na trzecią odsłonę zmagań Natalii z życiem.

Jej zielone oczy – odc. 3.

     Wpadłam do sekretariatu. Akurat, gdy moja noga stanęła na zielonej wykładzinie i chciałam naprędce przywitać się z Alą, prezes Łukasz wychynął ze swojego gabinetu. Gdy mnie zobaczył, zrobił ruch, jakby chciał się wycofać i udawać, że go nie ma. Ale opamiętał się i udał, że się cieszy na mój widok. Ja zaś udałam, że mu wierzę. Upchnęłam go z powrotem do jego biura, szemrząc przez ramię:
– Alu, mogę prosić o wodę? [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2 3

Jej zielone oczy – odc. 2

Pamiętacie pierwszy odcinek? Oto drugi, pachnący słońcem i piaskiem plaży.

Jej zielone oczy – odc. 2.

     Tak jak kiedyś lekko pchnąłeś uchylone dla ciebie drzwi do mojego serca i po prostu wszedłeś, kiedy byłeś na to gotowy, tak wczoraj… drzwi mojego domu czekały, aż naciśniesz klamkę. Wszedłeś do mieszkania, a chwilę później zdecydowanym pchnięciem wszedłeś we mnie. Bez słowa, bez zbędnych ceregieli. Przyszedłeś, wgryzłeś się w moje wargi już od drzwi. Rozpaczliwie, łapczywie, tęsknie. Przyciskałeś mnie sobą do ściany. Tak bardzo chciałeś mnie zdominować. Chciałeś mnie posiąść, mieć mnie… i pewność, że mimo wszystko jestem dla ciebie, że jestem twoja. Przykro mi, nie potrafię całej siebie dać. Już nie. [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2 3 4

Jej zielone oczy – odc. 1

Przed Wami opowieść. Dozowana. W odcinkach. Tworzona nieomal na Waszych oczach, choć poza zasięgiem Waszego wzroku. Pomyślcie, krojąc pomidora, że gdzieś tam pisze się los posiadaczki zielonych oczu.

Jej zielone oczy – odc. 1.

     Usiadłam przy stoliku w barowym ogródku i zamówiłam sok jabłkowy. Wyjęłam z torebki dyktafon, przygotowałam notatnik. Czekałam na nią, delektując się słonecznym popołudniem. Podeszła. Lekko przygarbiona. Nie uśmiechała się. Niepewność malowała się na jej twarzy. Poprosiłam, żeby usiadła.

– Wciąż nie rozumiem, dlaczego ja. – wymamrotała, odpalając papierosa. [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2 3 4 5