Jej zielone oczy – odc. 4

Jeśli zdążyliście zapomnieć o jej zielonych oczach, dla przypomnienia podsuwam pod nos trzeci odcinek.
A oto i czwarta odsłona.

Jej zielone oczy – odc. 4.

     Jeszcze nigdy nie czuła się tak parszywie. Było jej głupio, przykro, wstyd. A jeszcze chwilę temu dałaby sobie rękę uciąć, że Krzysztof jest z nią szczery, że widzi na jego twarzy prawdziwe emocje, a nie udawane, wystawiane na wabia. Ale ludzie miewają różne zdolności. On mógł być przecież doskonałym aktorem. Po co próbował wyjaśniać? Winny zawsze się tłumaczy.

     Tylko jak tu dalej pracować? Jak przebywać z nim w jednym pomieszczeniu? Jak pozbyć się tego palącego bólu w sercu? [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2 3

Jej zielone oczy – odc. 3

Drugi odcinek opowieści za nami. Najwyższy czas na trzecią odsłonę zmagań Natalii z życiem.

Jej zielone oczy – odc. 3.

     Wpadłam do sekretariatu. Akurat, gdy moja noga stanęła na zielonej wykładzinie i chciałam naprędce przywitać się z Alą, prezes Łukasz wychynął ze swojego gabinetu. Gdy mnie zobaczył, zrobił ruch, jakby chciał się wycofać i udawać, że go nie ma. Ale opamiętał się i udał, że się cieszy na mój widok. Ja zaś udałam, że mu wierzę. Upchnęłam go z powrotem do jego biura, szemrząc przez ramię:
– Alu, mogę prosić o wodę? [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2 3