Co, gdzie, kiedy? Zobacz strusia!

strus

     Tym razem chciałabym polecić wizytę w hodowli strusi afrykańskich mieszczącej się koło Piaseczna pod Warszawą.

     Struś afrykański to największy ptak na świecie, a tam można go nie tylko poobserwować, ale również poczęstować zerwaną trawką lub spróbować pogłaskać. Ptaki są duże: od 250 do 270 cm, a ważą od 100 do 150 kg. Pasją strusi jest bieganie, potrafią osiągnąć prędkość do 60 km/h. Dożywają nawet 70 lat. Wbrew powszechnej opinii strusie nie chowają głowy w piasek, ale służy im on jako basen do kąpieli. Hodowla w Piasecznie prowadzi agroturystykę, dlatego oprócz strusi afrykańskich (stado to około 20 dorosłych strusi) można obejrzeć tam również parę strusi australijskich – Emu, kucyka, białe daniele, dziki, pawie, perliczki i bażanty i inne.

[Czytaj dalej…]

Co, gdzie, kiedy? Program Muzealne Łapiduchy

co gdzie kiedy

Nie wiem jak Wy, ale ja będąc szczęśliwą posiadaczką trójki dzieci, zawsze szukam, co by tu można zrobić w weekend w okolicach Warszawy, szczególnie wtedy, gdy jest piękna pogoda. Gdzie zabrać dzieciaki, aby interesująco, kreatywnie lub relaksująco spędzić czas, żeby nie wydać zbyt dużo pieniędzy, a jednocześnie nie wysłuchiwać: „Mamo, nudzi mi się!” lub „Mamo, czy mogę pograć lub pooglądać TV?” Pomyślałam, że opiszę – o ile mi się uda dokładnie – miejsca, które warto zobaczyć lub gdzie dzieje się coś ciekawego. Mam nadzieję, że Wam się spodoba i spędzicie tam miło czas.

[Czytaj dalej…]

Strony: 1 2

Jak się opalić ale się nie spalić

urlop wakacje

by njaj/freedigitalphotos.net

     Pisaliśmy niedawno o tym, jak słońce działa na skórę. Dziś parę słów więcej o tym, jak się zabezpieczyć przed negatywnym działaniem słońca. Upały w pełni. Wkrótce zaczniemy wyjeżdżać, a na wakacjach kusi opalanie. To, że podczas słonecznych kąpieli należy się zabezpieczać, jest zupełnie oczywiste. Ale czy oczywiste jest, że przed urlopem warto się odpowiednio przygotować, by słońce nas bardziej rozpieszczało, niż nam szkodziło?

     Przed negatywnym wpływem słońca chroni nas beta-karoten. Najbardziej popularnym źródłem prowitaminy A jest marchewka. Ale beta-karoten znajdziemy również w innych owocach i warzywach – w pomarańczowych, żółtych, czerwonych, a także w liściastych zielonych warzywach. Przed wakacjami warto jednak posiłkować się suplementem, ponieważ musielibyśmy całymi dniami żywić się samą marchewką, żeby dostarczyć sobie odpowiednie dawki beta-karotenu. [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2

Jej zielone oczy – odc. 5

Życie potrafi dopiec. Nie zawsze jest różowo. A co jeśli nie przestaje kopać?

Jej zielone oczy – odc. 5.

     Zaczęłam tęsknić, nim zamknęły się za tobą drzwi. Oczywiście. Stałam w przedpokoju i wsłuchiwałam się w ciszę, która po tobie została. Załkałam krótko. To taki pusty, bezsilny płacz, jednak nie do opanowania, mimo że rozpacz nie ma najmniejszego sensu. Potem ogarnęłam się, postawiłam do pionu. W myślach wyliczyłam zalety tej sytuacji oraz powody, dla których nie jest całkiem beznadziejna, tylko zwyczajnie nieco skomplikowana. Podsumowałam, ile dajesz mi mimo wszystko. Uznałam, że niczego nie żałuję i podziękowałam za ciebie losowi. Za to, że jesteś totalnie inny niż ja, za to że potrafisz okiełznać moje sucze zapędy, że bierzesz na mnie poprawkę, że nie boisz się wyzwań i… nie potrafisz mi się oprzeć. Chociaż próbowałeś. Nici. [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2 3

Nasze piękne polskie lato

     Nastał początek wakacji. Z tej okazji, jako posiadaczka małych stworzeń domowych, zaczęłam organizować się w celu wyekwipowania małolatów na zarezerwowane obozy. Jakiż to był genialny pomysł, żeby wyjechali od razu na pierwszy turnus. Najmłodsze dziecię pochodzi jeszcze do przedszkola, aż do momentu, gdy starszaki wrócą. Taaak, pierwsze dwa tygodnie będą jakoś zorganizowane.

     Niestety moja radość nie była zbyt długa, bo sen z powiek spędzała mi panująca w Polsce pogoda. Gdzie to lato? Gdzie piękne wakacje? Pada i pada. U nas na nizinach wręcz leje. Jakimś cudem jednak nad morzem nie było tak deszczowo, więc dzieci spędziły przyjemnie czas. [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2

Jej zielone oczy – odc. 4

Jeśli zdążyliście zapomnieć o jej zielonych oczach, dla przypomnienia podsuwam pod nos trzeci odcinek.
A oto i czwarta odsłona.

Jej zielone oczy – odc. 4.

     Jeszcze nigdy nie czuła się tak parszywie. Było jej głupio, przykro, wstyd. A jeszcze chwilę temu dałaby sobie rękę uciąć, że Krzysztof jest z nią szczery, że widzi na jego twarzy prawdziwe emocje, a nie udawane, wystawiane na wabia. Ale ludzie miewają różne zdolności. On mógł być przecież doskonałym aktorem. Po co próbował wyjaśniać? Winny zawsze się tłumaczy.

     Tylko jak tu dalej pracować? Jak przebywać z nim w jednym pomieszczeniu? Jak pozbyć się tego palącego bólu w sercu? [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2 3

Kurort

     Jak każda szanująca się rodzina wielodzietna (dwoje dzieci to zdecydowanie wiele), wybraliśmy się na urlop nad morze. Nie tam Egipty, Chorwacje, Tunezje czy Turcje. O nie. Jako lokalni patrioci pojechaliśmy, po raz nie wiem który, nad Bałtyk. I wiecie co? Ja naprawdę lubię to nasze szaro-buro-zielone morze. Plażę lubię trochę mniej, bo plaża się składa głównie z piachu a piachu nienawidzę. I nie żeby piach mi jakoś podpadł szczególnie. Ale piach plus moje dzieci równa się totalna katastrofa, że o bałaganie nie wspomnę. [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2 3 4