Śmierć kobiety

     Przywołajmy w wyobraźni obraz kobiety dbającej o siebie, zawsze w formie, ze świeżą fryzurą, dopracowanymi paznokciami, wydepilowanym każdym skrawkiem ciała, balsamem wklepanym tu, tam i siam, niewychodzącej z domu bez mejkapu, ceniącej sobie niezależność. Kobieta ta ma wydać na świat potomka. Cieszy się. Zwariowała? Pokiwajmy z politowaniem głowami. Kobieta nie wie jeszcze, co ją czeka, że radość jej przedwczesna i wysoce nieuzasadniona.

     Z czym mamy w przywołanym obrazie do czynienia? Z wielką tragedią. Bo oto w momencie, gdy rodzi się matka, umiera kobieta. Czy jest to nagła śmierć, czy powolne umieranie? [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2

Naczelnik – MATKA jest tylko jedna

     Matka jest tylko jedna? Nie zawsze. Ale o tym może innym razem. Nas, w każdym bądź razie, czyta całkiem nie jedna Matka. Każda Matka ma swój Skarb. Sprawowanie opieki nad tak bezcennym Skarbem to nie lada wyzwanie. Na każdym rogu pirat (nie drogowy, tylko taki z papugą i przepaską na oku), przed którym trzeba Skarbu bronić… własną piersią. A ten Skarb jeszcze trzeba czyścić, polerować i uważać, żeby nie zalegał w wilgoci, bo i zardzewieć (mu) może (tyłek). [Czytaj dalej…]

Dzień Dziecka

     Zbliża się Dzień Dziecka! Hurrraaa! Upominki, prezenty, słodycze, zabawki, gadżety… Zupełnie jak na imieniny, urodziny, Boże Narodzenie, Wielkanoc. Że niby należy czcić dziecko swe za to, że w ogóle jest? Czy rzeczywiście o to chodzi w Dniu Dziecka? Ktoś kiedyś pomyślał, że dziecko dostaje za mało prezentów w ciągu roku i należy to naprawić, wrzucając do kalendarza kolejną okazję do wydawania pieniędzy? Bo za mało jest dni w roku, kiedy producenci zabawek dla dzieci walczą o najlepszy czas antenowy dla swoich reklam. Jest już po Wielkanocy, więc czas – start! [Czytaj dalej…]

A gdy kobieta jest w ciąży… Porozmawiajmy

     Niebanalnie odpowiada na banalne pytania. O międzyludzkim porozumieniu, tudzież jego braku, o kobiecym podporządkowaniu Naturze, o misterium życia mówi Adam Stachowicz – tata

11-letniej Natalki, artysta, którego dzieła zapierają dech w piersiach.



Jakie myśli pojawiają się w głowie mężczyzny, gdy dowiaduje się, że zostanie ojcem?

   Informacja o poczęciu dziecka była ewidentnie piorunującym przeżyciem. Mówię o tych wszystkich szczegółach, ponieważ mam wrażenie, iż to było jak olśnienie, tzn. bardzo silny emocjonalny wstrząs. [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2 3 4 5

Męskie sprawy – wokół napletka

     Pielęgnacja prącia u małego mężczyzny wciąż rodzi wiele wątpliwości. Nie jest jasne, jak z nim postępować, by nie zrobić dziecku krzywdy teraz i by nie było problemów w przyszłości. Co innego radzi matka, co innego babka, położna również ma swoją teorię i chętnie się nią dzieli z niedoświadczoną mamą. Internet też jest pełen instrukcji obsługi. Jak w tym zgiełku dojść do prawdy? Jak zdać się na instynkt w tym szumie informacyjnym?

     Jeśli nie wiesz, jak powinna wyglądać codzienna pielęgnacja prącia Twojego syna, jeśli nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię pytania, a na dodatek jesteś po lekturze historii o niewłaściwym leczeniu stulejki u maluchów i nie chcesz, by spotkało to także Twoje dziecko, zapoznaj się z opinią specjalisty. [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2

Wartość Kobiety

     Poczucie własnej wartości kobiety zbyt często spoczywa w rękach mężczyzny. Kobiety zbyt złaknione są męskiej uwagi, zainteresowania, aprobaty i akceptacji. Męskie spojrzenia, uwaga mężczyzny scentrowana tylko na niej podnoszą jej samoocenę.

     Nie, nie twierdzę, że to źle, że kobieta pragnie, by mężczyźni zwracali na nią uwagę. Dobrze, że jego aprobata poprawia jej humor. Fantastycznie, że potrafi go sobą zainteresować. Cudownie, że on ją akceptuje, że wielbi, że to wszystko jej zasługa, tego, jakim jest człowiekiem, jak niezwykłą jest kobietą. [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2

I jak tu zrozumieć faceta…?

     Czyli tacy sami, a lata świetlne między nami.

     Im bardziej się spinam, tym mniej pojmuję. Gdy już wydaje mi się, że doszłam… do sedna sprawy, moja teza pada i błaga o litość. Podnoszę, oglądam ze wszystkich stron i ciskam do kosza poniżoną i bezużyteczną. I znów z mozołem buduję kolejną, podziwiam, jak nabiera kształtu, odczuwam ekscytację towarzyszącą kreacji. Tylko patrzeć, jak pozostanie po niej kupa gruzu. [Czytaj dalej…]