Tato! Gdzie ja mam te plemniki? – recenzja książki

Tato! Gdzie ja mam te plemniki!?     Publikacja: „Tato! Gdzie ja mam te plemniki?” autora Marka Babika (wyd. Rubikon, Kraków 2013) jest świetną pozycją do uskutecznienia rozmów z własnym dzieckiem na tematy dotyczące seksualności człowieka. Stanowi nie tylko inspirację do tego, jak umiejętnie rozmawiać z dzieckiem na te tematy, ale również w jaki sposób reagować na dziecięce zachowania o podłożu seksualnym i jednocześnie chronić je przed przemocą seksualną.

     W otaczającym nas świecie dziecko jest bombardowane informacjami, które docierają do niego z różnych mediów, albo też z przekazu rówieśników. Rodzic nie jest w stanie w pełni tego kontrolować, ani weryfikować, jakie wiadomości trafiają do młodego odbiorcy. Dlatego tak istotna jest tu jego rola, jako rodzica, który powinien aktywnie uczestniczyć w życiu i wzrastaniu swojego dziecka. [Czytaj dalej…]

Danonkom mówimy NIE – pochwała natury

danonki     A konkretnie ja mówię, ale czasem lubię myśleć o sobie w liczbie mnogiej.

     Mam na imię Ela i jestem uzależniona od słodyczy. Dziś, aby być wiarygodną (głównie w swoich własnych oczach), nabyłam Danonki i osobiście je spożyłam. Chyba wcześniej nie praktykowałam tego procederu. Efekt jest taki, że na moje kochane batoniki dziś nie spojrzę, cukru mam potąd (wyobraźcie sobie, pokąd). Ale nie czuję się wyrocznią, dlatego na Danonki psioczyć będę w bardziej obiektywnym kontekście.

     Co o Danonkach uważa producent, firma Danone? Na kartoniku można przeczytać, że „twarożek Danonki został wzbogacony w wapń i witaminę D potrzebne dla prawidłowego wzrostu i rozwoju kości.” A także, że „zawiera przetarte owoce i naturalne aromaty. Nie zawiera barwników.” Nie zawiera też konserwantów. „W ramach zróżnicowanej diety i zdrowego stylu życia warto włączyć do posiłków przynajmniej dwa kubeczki Danonków dziennie.” [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2

TVN znęca się nad dziećmi – „Idealna niania”

TVN Style     Co wiemy o programie „Idealna niania” emitowanym w TVN Style? Wiemy to, co chcą nam przekazać zarządcy stacji oraz to, co sami jesteśmy w stanie wywnioskować. Jedno z drugim niewiele ma wspólnego.

     Na stronie TVN można przeczytać: „Idealna niania” to wstrząsające reality show o kulisach pracy osób opiekujących się dziećmi. Okazuje się, że rodzice też nie zawsze są idealni…

     W zasadzie wszystko jest jasne. Według Wikipedii reality show to: typ programów telewizyjnych, w których z reguły występują osoby wcześniej niezwiązane zawodowo z telewizją. Osoby te w założeniu mają zachowywać się „naturalnie” przed kamerą w sztucznie zaaranżowanej, niekiedy ekstremalnej, sytuacji. Problem polega na tym, że jesteśmy na różne sposoby przekonywani, że program przedstawia prawdziwe historie, że nie jest reżyserowany, że sceny nagrywane są ukrytą kamerą, o której obecności testowana niania nie ma pojęcia. [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2

„Fatalna namiętność” – recenzja książki

fatalna_namietnosc     „Fatalną namiętność” czytałam kilka lat temu, ale chyba wtedy nie trafiła w punkt. Na szczęście zapomniałam, że czytałam i sięgnęłam po tę książkę jeszcze raz. Na początku wydawało mi się, że oglądałam film na podstawie tej powieści. Ale okazało się, że pamięć mam dobrą, jednak to była tylko zbieżność tytułów.

     „Fatalna namiętność” [oryg. „Killing me softy”] jest thrillerem napisanym przez parę dziennikarzy występującą pod pseudonimem Nicci French. Swoją drogą, ja bym chyba nie umiała pisać z kimś pod jednym pseudonimem. Ciasno. Nie będę jednak rozpisywać się o Nicci French, bo nie czytałam innych ich dzieł. [Czytaj dalej…]

Gorzka Kinder Czekolada

kinder czekolada     Poznałam przepis na dobry konkurs. Jakie cechy powinien mieć? Dobry konkurs to taki, którego organizatorzy ponoszą minimalne koszty, a uczestnicy jeszcze dopłacą za udział w nim. Biorąc pod uwagę te kryteria, zwycięzcą w konkursie na najlepszy konkurs sezonu jest firma Ferrero Polska Sp. z o.o.

     Aby wziąć udział w konkursie Ferrero „Twoje dziecko twarzą Kinder Czekolady” trzeba swoje dziecko sfotografować, fotograficzne dzieło przesłać organizatorom i oczywiście głosować. Generalnie wszystko jest OK., w końcu na tym polegają konkursy. Szkopuł tkwi w tym, że aby zagłosować, trzeba kupić czekoladki. W regulaminie konkursu czytamy:
„Oddawanie głosów w Konkursie możliwe jest po zakupie promocyjnego opakowania Kinder Czekolady oznaczonego logo Konkursu i zawierającego indywidualny kod alfanumeryczny.” [Czytaj dalej…]

„Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły” – recenzja

Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały     Adele Faber i Elaine Mazlish to autorki książek, które stały się popularne wśród rodziców, ale zdobyły także uznanie wychowawców i psychologów z całego świata. Ich książki to praktyczne poradniki edukacyjne, w których autorki podzieliły się swoimi doświadczeniami oraz sposobami na poprawę kontaktów z dziećmi. Napisały kilka książek, które naprawdę warto przeczytać.

     Jedną z nich jest „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły”. Autor przedmowy zachęca następująco: ”W sposób niezwykle osobisty, pełen życzliwości i prostoty Autorki dzielą się swoim własnym doświadczeniem oraz głęboką wiedzą na temat dylematów rodzicielskich i dziecięcych uczuć, sposobów nawiązywania współpracy, skuteczności i nieskuteczności pochwał oraz kar. [Czytaj dalej…]

Recenzja filmu „Pamiętnik”

Pamiętnik     Mam problem z filmami opartymi na książkach. Uważam, że powinno się najpierw obejrzeć film, by ewentualnie sięgnąć po książkę. Nie. Nie powinno się, tylko ja powinnam. Zdecydowanie! Niestety większość filmów, które obejrzałam, zostały podane mi w niewłaściwej kolejności. Fanką filmów nie jestem, fanką książek – jak najbardziej. Czytam i moja tzw. niczym nie ograniczona wyobraźnia tworzy sobie swój własny „film”. Widzę to, o czym czytam, sceny, krajobrazy, postaci. Wiem, jak wyglądają, jak się uśmiechają, jak poruszają… Lubię ich albo nie, chcę patrzeć lub odwracam wzrok, ciesząc się, że są tylko czarnymi literkami na białych kartkach. I jest pięknie. Za jakiś czas oglądam film i ZAWSZE jestem rozczarowana. Bo film, nie sprostuje mojemu wyobrażeniu stworzonemu przy czytaniu. Niefart. To dlatego męczą mnie np. wszystkie części „Władcy Pierścieni”. Daleko im do tego, co powstało w mojej głowie, kiedy czytałam. [Czytaj dalej…]