Weny mi brakło na tytuł, który oddawałby charakter tego artykułu. Nie będę pisać o tym, co jest zdrowe dla dziecka. Nie jestem specem od diety, a moje dzieci najchętniej żywiłyby się wyłącznie salami i papryką. Uważam natomiast, że zdrowe nawyki żywieniowe to jedna z ważniejszych inwestycji w przyszłość dziecka. I z drugiej strony – złe nawyki żywieniowe to jedna z najgorszych rzeczy, którą można dziecku zafundować. Smoczki, kciuki, mleczka, bujanie na rękach i zasypianie przy cycu to wszystko etapy, które przemijają. Natomiast jeść nasze dzieci będą już zawsze.
Tak sobie myślę… Wdrażamy nasze dzieci we wszystko, co jest ich udziałem. Wszystkiego uczą się od zera. Czynności fizjologicznych, zachowań społecznych, zasad bezpieczeństwa. Jeśli mają szczęście, dowiadują się, DLACZEGO mają coś robić, a nie tylko ŻE mają robić i już. Że trzeba chodzić za rączkę, bo tak bezpiecznie, że siusiać trzeba do kibelka, bo siuśki lubią lądować w kibelku (szaleństwo), że nie można smoczka ssać za długo, bo ząbki będą krzywe. [Czytaj dalej…]

Redakcji eRodziny i sympatykom leży na sercu zdrowie polskiej rodziny i jej los. Dlatego staramy się poruszać kwestie ważne, podstawowe, czasem tak oczywiste, że można nas posądzić o małostkowość. Tym razem podejmujemy kwestię edukacji seksualnej, której brak zbiera w naszym kraju coraz większe żniwo. Efekty możemy często obserwować na 
Urodziny – wyjątkowy dzień w życiu dziecka. Dzięki podkreślaniu, że to specjalny dzień, dziecko łatwiej go zapamięta. Wybranie tortu, założenie odświętnego ubrania i uroczysta atmosfera pozwalają poczuć dziecku przynależność do rodziny.
Dzieje się. Oj, dzieje. Jeszcze miesiąc temu nie spodziewałabym się, że będę w domu sama, czytaj bez dzieci i co lepsze, że będę kurą pracującą, oprócz tego, że domową, bo jak wiadomo z tej zaszczytnej funkcji się nie rezygnuje. Nigdy. Ustaliliśmy, że to dożywocie.
Aby zabawa była bezpieczna i swobodna, należy zastosować kilka prostych zasad:
Nie noś, nie kołysz, nie głaszcz, nie bujaj, nie przytulaj, nie śpij z dzieckiem. Za chwilę jeszcze usłyszymy: nie kochaj, bo się przyzwyczai!
