Razem czy osobno?

spanie z dzieckiem     Nie noś, nie kołysz, nie głaszcz, nie bujaj, nie przytulaj, nie śpij z dzieckiem. Za chwilę jeszcze usłyszymy: nie kochaj, bo się przyzwyczai!

     Oczywiście we wszystkim jest trochę racji, ale tylko trochę. Bo jak wyniańczymy dziecko do granic możliwości, nie odstąpimy go na krok, nie oddamy pod opiekę tacie, babci, cioci, czy zagłaszczemy na śmierć, to z pewnością tak się przyzwyczai do naszej obecności i bliskości, że wszelkie próby rozłąki będą się kończyć spazmatycznym płaczem. We wszystkim trzeba znaleźć złoty środek, a już szczególnie jeśli chodzi o wychowywanie dziecka. Ale paranoją jest wmawianie matkom i ojcom, że noszenie i przytulanie malucha jest dla niego i dla nas niedobre. Wszak ono nas potrzebuje w tym nowym świecie, na nas tylko może liczyć i tylko my – rodzice, możemy mu dać poczucie bezpieczeństwa. [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2

Savoir-vivre dla rodziców

zmiana pieluchy     Dziecko jest (najczęściej) największym cudem dla rodzicieli. Nie mogą wyjść z podziwu nad jego czynnościami życiowymi, gdy jest maleńkie lub umiejętnościami, gdy jest nieco starsze. Niestety, swoim zachwytem nad maleństwem bądź ogólnie pojętym nietaktem rodzice potrafią uprzykrzyć życie innym ludziom, a najczęściej tym, których odwiedzają. I takim rodzicom właśnie przyda się mały kodeks dobrego wychowania – po to, by nie usłyszeć od znajomych, że każdy weekend mają zajęty z jakichś to bliżej nieznanych, acz istotnych powodów. [Czytaj dalej…]

Robisz to źle…

…czyli błędy najczęściej popełniane przez rodziców małych dzieci.

     Masz małe dziecko? Zatem doskonale wiesz, że pielęgnowanie go i opieka nad nim to nie lada sztuka. Nie ma szkół kształcących w tym kierunku, nie ma nawet kursu, a świadectwo wystawia życie. Mimo iż obecnie wszędzie można trafić na informacje związane z rodzicielstwem, mimo iż prasa, telewizja, Internet aż kipią od ilości wiedzy, każdy ma prawo do błędów. Wszak istnieją zagadnienia łatwiejsze i trudniejsze, mniej i bardziej złożone. Są również takie, które wałkowane są na każdym kroku, ponieważ uważane są za najczęstsze błędy rodziców. Niektóre wołają o przysłowiową pomstę do nieba. Część ze swoich błędów rodzice sami przeklinają po kilku tygodniach, miesiącach, latach, część może odbić się bezpośrednio na dziecku. [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2

Seks w trójkącie…

…czworokącie, wielokącie – KOCHANKOWIE CZY RODZICE?

     On – przystojny brunet, opalony, niezwykle męski, ona – piękna blondynka, tajemnicza, szalenie seksowna; rzucają się na łóżko i oddają namiętności do upadłego, zatracają w magicznym świecie, zapominają o wszystkim, są tylko oni i ich pożądanie… Skądś to znamy? A znamy, znamy… z filmów!!!
A w życiu:
     On – zmęczony po całym dniu pracy, stęskniony za dzieckiem i żoną, ona – wykończona po całym dniu spędzonym w pracy, a potem z dzieckiem/dziećmi. Rzucają się na łóżko i zatracają bez pamięci… w błogim śnie. Oboje liczą, że wreszcie ta noc będzie tą pierwszą przespaną w całości… no, przynajmniej do czwartej nad ranem, to by była magia! ech… [Czytaj dalej…]

Mnożenie przez dzielenie, czyli o nieskończoności

     Ania ma 13 jabłek. Poszła na spacer z Basią, Kasią, Olą i Marysią. Ile jabłek zostanie Ani, jeżeli każda z dziewczynek zje po dwa jabłka?

     Staś ma dwoje rodziców – Mamę i Tatę – oraz siostrę Agnieszkę i brata Karola. Jeżeli Staś pogra w piłkę z Tatą i Karolem, z Agnieszką obejrzy film a z Tatą i rodzeństwem zagrają razem w Monopoly, to ile zostanie miłości dla Mamy? [Czytaj dalej…]

Plac zabaw jak safari

     Dziecięcy plac zabaw może okazać się dla rodzica swoistym placem badań. Jeśli średnio bawi cię obserwowanie całych skupisk małych psotników, przedmiotem badania niechaj będzie twoja osobista pociecha, to jak radzi sobie na placu w ogóle, jak zachowuje się w gronie mniej lub bardziej znajomych dzieci, ich rodziców, etc. [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2

Każdy wie, więc nikt nie pamięta

     Człowiek współczesny, homo sapiens sapiens, żyje na Ziemi od tysięcy lat. Prawdopodobnie kilkudziesięciu tysięcy lat. Tysiąc lat, to jakieś trzydzieści do pięćdziesięciu pokoleń. W każdym pokoleniu, żeby mogło się pojawić następne, rodziły się dzieci, były wychowywane i wprowadzane w dorosłość. Wychowywały następne dzieci, wprowadzały je w dorosłość, a te następne i następne. [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2