Savoir-vivre – kłopotliwy talerz z chleba

savoir-vivre

     Nauczono mnie, że jedzenia wyrzucać nie należy i zgadzam się z tym, więc siłą rzeczy kultywuję ten pogląd i uczę podobnie swoje dzieci. Jakże więc kłopotliwe stało się dla mnie popularne ostatnio danie podane na komunijnym przyjęciu: żurek w małym, okrągłym chlebku. Okazało się jednak, że konsternacja dotknęła nie tylko mnie, ale większość zgromadzonych na uroczystości gości.

[Czytaj dalej…]

Herbata – magiczny napój

     Herbatę pijemy przez cały rok. Latem chłodzi i gasi pragnienie, a zimą rozgrzewa. W Polsce miesiąc październik jest nazywany miesiącem herbaty – chyba dlatego, że herbata najbardziej lubi jesienną atmosferę, bowiem miło jest usiąść z filiżanką ciepłej herbaty, aby ogrzać ciało i duszę.
     Ponadto badania wykazują, że picie herbaty wzmacnia nasz system odpornościowy, ponieważ herbata ma właściwości hamujące rozwój wielu bakterii, grzybów, drożdży i wirusów, a dodatkowo unieszkodliwia wydzielane przez nie toksyny. Składnikiem najbardziej wspierającym nasz organizm w walce z chorobą jest l-theanina, która motywuje nasze komórki do obrony. Naukowcy pracują nad wyodrębnieniem tego pierwiastka z herbaty, bo jego działanie uznano za tak aktywne i skuteczne, że chcą opracować na jego bazie lek wspomagający odporność.

[Czytaj dalej…]

Savior-vivre – w kinie

savoir-vivre

     W kinie, podobnie jak w innych miejscach użytku publicznego, obowiązują pewne umowne zasady dobrego zachowania. Każdy człowiek powinien dbać o to, by dobre maniery były jego wizytówką, ale… czasem pomimo najszczerszych chęci, by zignorować, mam ochotę zamordować niektórych oglądających wraz ze mną film. „Dzicz kinowa” – królująca na najtańszych seansach typu Środy z Orange czy innych promocjach typu 2w1, niestety spotykana jest również na pozostałych seansach. Działa zwykle grupowo, ale i w pojedynkę daje sobie zupełnie nieźle radę.

[Czytaj dalej…]

Świąteczna refleksja

pomagam[1]

     Mam przyjaciółkę, taką od dzieciństwa. To, że jest wspaniała, rozumie się samo przez się, skoro wytrzymała tyle lat w przyjaźni ze mną – osobą o tak trudnym charakterze. Chciałam jednak napisać o tym, że podziwiam jej wiarę w ludzi i chęć niesienia pomocy innym. To taki typ zawsze zaangażowany całym sercem w to, co robi. Przed Świętami Bożego Narodzenia organizowanych jest wiele akcji charytatywnych, którym udaje się czasem wciągnąć do działania ludzi pomagających choć ten jeden raz w roku.

[Czytaj dalej…]

Listopadowy czas zadumy

znicz

     Dzieci bywają bardzo dokładne. Zadają proste, lecz czasem kłopotliwe dla dorosłych pytania. Ostatnio dociekliwość mojego pierwszoklasisty zawstydziła mnie i postawiła przed trudnym zadaniem wyjaśnienia nazw świąt listopadowych oraz opowiedzenia kiedy, dlaczego i co się robi. A było to tak: Wybrałam się z nim na „szybkie” zakupy do marketu. Już na początku października w sklepach aż roi się od wszelkiego rodzaju zniczy, sztucznych kwiatów, strojów kościotrupów i innych maszkar. Skłoniło to moje dziecko do zadania pytania:
– Kupisz mi dynię? Ale tę największą, bo wiesz, musimy zrobić straszną dynię.

[Czytaj dalej…]

Savoir-vivre – o całowaniu w rękę.

savoir vivre     Sztuka całowania w rękę zanika, ale nadal w Polsce istnieje, jednocześnie sprawiając wiele kłopotów zarówno mężczyznom, jaki i kobietom. Historia tego gestu sięga XVII wieku, kiedy był to symbol oddania hołdu. Całowano dłonie nie tylko dam, ale i wysoko postawionych duchownych, mistrzów, rodziców i dziadków jako wyraz szacunku. To zwyczaj najczęściej spotykany w Polsce, Francji i Hiszpanii, ale w niektórych krajach wcale nie jest znany, np. w USA. W dzisiejszych czasach obyczaj ten zanikł prawie zupełnie w Europie Zachodniej. Pozostał tam jeszcze w kręgach arystokracji (rodziny królewskie) i dyplomacji. Natomiast w Europie Centralnej i Wschodniej jest nadal praktykowany, szczególnie w Polsce, Austrii, Turcji i na Węgrzech. Niezależnie od wieku mężczyzna czuje się zwykle zagubiony w temacie pocałunku w rękę. Problem w tym, że nie zawsze jest pewien, czy kobieta sobie tego życzy.

[Czytaj dalej…]

Savoir-vivre – czyli co mówią sztućce

savoir vivre

     Zasady obsługi sztućców są znane większości z nas, choć w podstawowym zakresie tzn. wiemy, że łyżkę i nóż trzyma się w prawej ręce, a widelec w lewej – oczywiście jeśli ktoś jest praworęczny. I to w zasadzie wystarczy. Kłopot w tym, że na wielce dystyngowanym przyjęciu sztućców i zastawy jest zwykle duuużo więcej. Przypominają mi się wtedy śmieszne sceny z różnych filmów, w których główni bohaterowie mieli spore problemy w konsumpcji.

[Czytaj dalej…]