Nareszcie wiosna! Długo wyczekana, ukochana przeze mnie najprawdziwszą miłością. Grzechem byłoby w takie ciepłe dni siedzieć w domu, więc korzystam. Choćby kawa na balkonie z rańca, gdy młoda chrapie słodko. Choć o 6 rano przez ciało przechodzą jeszcze dreszcze i szlafrok nie pomaga, to jednak miło popatrzeć na to błękitne i bezchmurne niebo. Bez wątpienia zaczęła się wiosna, kto jak kto, ale ja się na tym znam! I aż żyć się chce w takie dni!
Właśnie. Się chce… A ja już dostaję białej gorączki, bo oczywiście nie mam co na siebie włożyć, więc żegnaj beztrosko! Czas pomyśleć o czymś na tyłek. Zaraz, zaraz, jest przecież ten piękny płaszcz, na który wydałam niemałą sumkę. Oczywiście Wielkiemu K się nie przyznałam, machnęłam mu tylko paragonem za jakiś łaszek od Chińczyka… [Czytaj dalej…]

W pierwszych latach życia dziecko zdobywa doświadczenia, które kształtują jego stosunek do siebie i świata. Należy zwrócić uwagę, aby dom, w którym przebywa, był dostosowany do jego potrzeb i wymagań, aby był dla niego atrakcyjny i bezpieczny. Wpływ domu rodzinnego i otoczenia ma olbrzymie znaczenie, gdyż dziecko bezkrytyczne asymiluje to, co najbliższy świat mu oferuje. Dlatego tak ważny jest mądry wybór tego, co jako rodzice oferujemy naszym dzieciom i jaki użytek one z tego zrobią.
Prawie każda mama marzy o tym, żeby zacząć karmić swoje maleństwo czymś innym niż mleko, patrzeć jak ślicznie zjada z łyżeczki i oblizuje się z apetytem po pierwszym jabłuszku. Jednak karmienie piersią w pierwszych miesiącach życia jak najbardziej dziecku wystarcza i przynosi same korzyści, a pośpiech we wprowadzaniu nowych produktów jest często źródłem zawodu. Nie wszystkie dzieci są gotowe na nowe smaki, nie każde dziecko ma wykształcone jelita na tyle, żeby bez żadnych konsekwencji zajadać się zupkami czy owocami już w 4 m.ż. Często dochodzą alergie, które na długo wykluczają z diety dziecka nawet najprostsze produkty, jak jabłko czy marchewkę, które były podane za wcześnie.
„Moje dziecko mało mówi a ma 3 lata.”, „Ma 24 miesiące i mówi tylko ‘mama’, ‘tata’. Czy mam się już martwić?”, „Czy to prawda, że chłopcy później mówią?”, „Dlaczego moje dziecko nie mówi, tylko pokazuje paluszkiem, co chce, a jak go nie rozumiem, to zaczyna płakać i złościć się?”
Zdaniem prof. Zbigniewa Lew-Starowicza istnieją postawy rodziców zwiększające podatność dzieci na przemoc o charakterze seksualnym. Zwraca on też uwagę, że zachowania rodziców, ich style wychowawcze mogą być sprzyjające podatności na to, by dziecko stało się obiektem przemocy seksualnej ze strony innych osób. Wymienia cechy rodzicielstwa temu sprzyjające. Są to:
Rodzina, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.
