Granice – seksualne bezpieczeństwo dziecka

     Rodzice czasem mylą partnerstwo w rozumieniu, traktowanie z szacunkiem, wspólne szukanie rozwiązań z partnerstwem czyli traktowaniem dziecka jako osoby dorosłej, z taką też wiedzą i doświadczeniem. Różnica polega na tym, że w pierwszym przypadku to rodzic decyduje, o której dziecko wróci do domu, w jaki sposób dziecko wypełnia obowiązek szkolny, rodzic posiada wiedzę o znajomościach i potrzebach dziecka. Rodzic dyskutuje z dzieckiem i na podstawie rozmów on podejmuje ostateczną decyzję. Daje to poczucie bezpieczeństwa dziecku, porządkuje świat. W drugim przypadku dziecko decyduje o wielu rzeczach niewiele wiedząc o nich. Czasem w oparciu o doświadczenia kolegów i wiedzę z Internetu. Przykładem błędnie rozumianego partnerstwa jest prośba, by pięciolatek zdecydował o tym, czy chce iść do szkoły czy do przedszkola.

     Rodzice nadopiekuńczy utrudniają dziecku bycie samodzielnym, dojrzałym. Dziecko takie może mieć kłopot z:

  • wyrażaniem zdania – rodzic wie lepiej i szybciej podejmie decyzje za dziecko (przykład: – Jak masz na imię dziewczynko? – Olesia – odpowiada mama. – Co lubisz Olesiu? – Lizaki – odpowiada mama.),
  • radzeniem sobie z emocjami i trudnościami – nie miało okazji określania potrzeb, doświadczania trudności,
  • proszeniem o pomoc – do tej pory rodzice dbali o wszystko,
  • przeciwstawianiem się grupie – nie miało takich doświadczeń,
  • szukaniem pomocy – nie ma wiedzy o tym, jak to zrobić,
  • nawiązywaniem kontaktów z rówieśnikami i dorosłymi – rodzic wyręczał, odpowiadał za dziecko.

     Dziecko takie może być bardziej podatne na manipulacje, może mało wiedzieć o swoich potrzebach, wyznaczaniu granic, radzeniu sobie z trudnościami. Może stać się obiektem żartów i drwin ze strony rówieśników.


     Do ochrony przed wykorzystaniem seksualnym dzieciom przydaje się wiedza o swoim ciele, o higienie. Potrzebują nazw części ciała. Taką naukę można zacząć od pierwszych kąpieli. Potem do nazewnictwa dojdą odpowiedzi na pytania, co to jest i do czego służy. Warto podpowiadać dzieciom, jak należy dbać o konkretne części ciała, jak i czym myć. Należy zachęcać, by dziecko samo zaczęło się myć, tak by w wieku około 4 – 5 lat, gdy zechce zostać samo w łazience i samo się kąpać, było w stanie się umyć samodzielnie. Nadal będzie potrzebowało pomocy przy niektórych czynnościach np. mycie włosów lub innej. Ale jest to bardzo ważna lekcja dla dziecka dotycząca bezpieczeństwa, bo to ono zadecyduje, kogo wezwać do łazienki, to ono decyduje, kto ogląda je, gdy jest nago. I należy te decyzje uszanować.

     Rodziny, w których mówienie o ciele, higienie jest nie na miejscu, mogą wychowywać dzieci wstydzące się ciała, uznające je za coś złego i wstydliwego. Jeśli ktoś je nadużyje seksualnie, mogą nie mieć odwagi opowiedzieć o tym komukolwiek.

Strony: 1 2 3 4

Komentuj:

*

* Skopuj to hasło:

* Napisz lub wklej hasło tutaj:

Przeczytaj poprzedni wpis:
» Szalona matki i święty Brodacz

     Zbliża się wielkimi krokami okres szału świątecznych zakupów, biegania z jęzorem na wierzchu, zadłużania większości dostępnych kart kredytowych i debetowych,...

Zamknij