Rozszerzanie diety niemowlęcia

     Zasady rozszerzania diety dziecka.

     Dzieci karmione piersią prawidłowo przybierające na wadze mogą mieć wprowadzane nowe produkty do diety po ukończeniu 6 m.ż., dzieci karmione mlekiem modyfikowanym – po 5 miesiącu. Jednak większość mam zaczyna rozszerzanie diety po 4 miesiącu, tym bardziej, że na rynku jest cała gama produktów od 4 miesiąca. Należy przy tym pamiętać, że bez względu, czy producent oznaczy od 4, czy po 4 miesiącu, dziecko musi mieć ukończone 4 pełne miesiące. Nie zaleca się podawania wcześniej jakichkolwiek owoców, warzyw czy nawet soków.

Sygnały, które mogą nam uświadomić, że dziecko jest gotowe do rozszerzania diety to:

    • zwiększona liczba karmień niezwiązana z ząbkowaniem lub chorobą,

    • zainteresowanie jedzeniem spożywanym przez innych członków rodziny,

    • umiejętność siedzenia – nie wolno karmić dziecka w pozycji leżącej lub tylko lekko, odchylonej,

    • zdolność do brania jedzenia w ręce i wkładania do buzi.


     Rozszerzanie diety zaczynamy od zastąpienia jednego posiłku mlecznego – niemlecznym.
Należy pamiętać, że każdy nowy produkt powinien być wprowadzany pojedynczo. Nie zaczynamy od np. zupki jarzynowej nawet jeśli jest od 4 m.ż. Każdy produkt może mieć zły wpływ na pracę jelit oraz wywołać alergię, dlatego podajemy tylko jeden, w niewielkiej ilości (2-3 łyżeczki) dwa dni pod rząd i obserwujemy reakcję dziecka. Jeśli maleństwo nie chce jeść, nie zmuszamy go i odstawiamy na jakiś czas dany smak. Jeśli po podaniu danego składnika nic się nie dzieje, możemy próbować z kolejnymi produktami wg powyższej zasady.

     Dietę dziecka zaczynamy rozszerzać od produktów, które są dla niego najbezpieczniejsze – lekko strawne, spoza grupy najbardziej alergizujących.

  • Owoce: jabłko, gruszka wiliamsa, śliwka, czarna jagoda, dzika róża, morela, banan, malina.
  • Warzywa: marchewka, dynia, szpinak, ziemniak, cukinia, brokuły, burak. Gotujemy najlepiej na parze, by zachować jak najwięcej wartości odżywczych i bez dodatku przypraw.
  • Soki: jabłko, gruszka, dzika róża, malina, śliwka, banan. Przy czym pamiętajmy o wodzie. Jeśli dziecko ma tylko zaspokoić pragnienie, woda jest najlepsza.
  • Kaszki: ryżowe, kukurydziane lub mleczno-ryżowe (mleczno-ryżowe najlepiej tej samej firmy, której mleko pije dziecko, przynajmniej na początku). Kaszki zawierają cukier, soki owocowe, dlatego ząbkującym dzieciom nie należy dawać ich na noc do butelki po umyciu zębów.
  • Inne produkty: chrupki kukurydziane bezglutenowe.

     Pamiętajmy, że każdy produkt może uczulić nasze dziecko, nawet taki, który wydaje się być bezpieczny. Może się zdarzyć, że podany za wcześnie będzie źródłem wysypki, należy wtedy próbować go podać po miesiącu lub dwóch i wtedy może okazać się, że już nie uczula. Czasem zdarza się, że alergeny są słabe i dopiero po jakimś czasie nagromadzone w organizmie powodują reakcję alergiczną, dlatego należy na początku uważnie obserwować i pamiętać (notować), co dziecko jadło, aby wyeliminować niepożądane produkty.


     Wprowadzanie glutenu do diety dziecka.


     Dotychczas ekspozycja na gluten zalecana była od 10 m.ż., jednak najnowsze zalecenia zmieniły ten próg. Dzieci karmione piersią – w 5 m.ż., karmione butelką – w 6 m.ż. Kiedy dziecko ma już za sobą poznawanie nowych smaków, znamy jego reakcje i nie ma ciężkich alergii pokarmowych, możemy wprowadzać gluten. Na początku gluten dodajemy do jednego posiłku w ciągu doby. Jego niewielką ilość (2-3 gramy kaszki manny – płaska łyżeczka od herbaty) trzeba zmieszać ze 100 ml mleka odciągniętego z piersi lub modyfikowanego, bądź dodać do zupki jarzynowej. W ciągu dwóch miesięcy zwiększamy i urozmaicamy odpowiednio źródła glutenu. Najzdrowszym jego źródłem są ziarna zbóż pszenicy, żyta, jęczmienia i owsa, dlatego najłatwiej dodawać go do obiadów lub w postaci kaszki. Nie zaczynajmy ekspozycji na gluten od biszkoptów, gdyż poza glutenem zawierają cukier i niezdrowe spulchniacze oraz jajko, które wprowadza się do diety później.

Strony: 1 2 3

Komentuj:

*

* Skopuj to hasło:

* Napisz lub wklej hasło tutaj:

Przeczytaj poprzedni wpis:
» Męskie sprawy – wokół napletka

     Pielęgnacja prącia u małego mężczyzny wciąż rodzi wiele wątpliwości. Nie jest jasne, jak z nim postępować, by nie zrobić dziecku...

Zamknij