Czas na piknik!

     Kiedy nadchodzą ciepłe, słoneczne dni, bardzo chętnie spędzamy czas na świeżym powietrzu, wybieramy się na spacery, wycieczki lub po prostu organizujemy piknik.

     Aby ten czas był bezpieczny i w pełni wykorzystany, przydadzą się pewne gadżety. Zabierzmy jednak tylko to, co rzeczywiście nam się przyda. W przeciwnym razie objuczymy się jak osiołki i nim dotrzemy na miejsce, będziemy zbyt zmęczeni, by cieszyć się pogodą. [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2

W czasie deszczu dzieci się nudzą

„W czasie deszczu dzieci się nudzą, to ogólnie znana rzecz…
Choć mniej trudzą się i mniej brudzą się, ale strasznie nudzą się w deszcz…”

     Nuda – demon nawiedzający każdą matkę, która ma na stanie choć jedno dziecko deszczową porą. Kiedy za oknem przedwiośnie rozkwita pełną gamą deszczu, błota i wichury, upierdliwość naszych milusińskich wzrasta odwrotnie proporcjonalnie do barometru. [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2

Kurzym truchtem

     Co robi Matka Polka Umęczona w jeden z zimowych, bardzo mroźnych wieczorów? No co? Mianowicie nie wytrzymuje. Niewytrzymanie różnie się może objawiać. U każdego nieco inaczej. Moje niewytrzymanie wyglądało tak, że ubrałam się, założyłam mocno zakurzone sportowe obuwie klasy „C” i powiedziałam Wszechmogącemu, że idę pobiegać. Mina jego bezcenna.

     Postanowiłam się nie zrażać drwiącymi komentarzami i niedowierzającym wzrokiem. W końcu gdzieś tam głęboko w sobie, miałam ukryte takie małe marzenie, no może dwa, w porywach do trzech. [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2 3

Matka Polka robi wypad na zakupy

     Nareszcie wiosna! Długo wyczekana, ukochana przeze mnie najprawdziwszą miłością. Grzechem byłoby w takie ciepłe dni siedzieć w domu, więc korzystam. Choćby kawa na balkonie z rańca, gdy młoda chrapie słodko. Choć o 6 rano przez ciało przechodzą jeszcze dreszcze i szlafrok nie pomaga, to jednak miło popatrzeć na to błękitne i bezchmurne niebo. Bez wątpienia zaczęła się wiosna, kto jak kto, ale ja się na tym znam! I aż żyć się chce w takie dni!

     Właśnie. Się chce… A ja już dostaję białej gorączki, bo oczywiście nie mam co na siebie włożyć, więc żegnaj beztrosko! Czas pomyśleć o czymś na tyłek. Zaraz, zaraz, jest przecież ten piękny płaszcz, na który wydałam niemałą sumkę. Oczywiście Wielkiemu K się nie przyznałam, machnęłam mu tylko paragonem za jakiś łaszek od Chińczyka… [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2 3 4