Savoir-vivre – o całowaniu w rękę.

savoir vivre     Sztuka całowania w rękę zanika, ale nadal w Polsce istnieje, jednocześnie sprawiając wiele kłopotów zarówno mężczyznom, jaki i kobietom. Historia tego gestu sięga XVII wieku, kiedy był to symbol oddania hołdu. Całowano dłonie nie tylko dam, ale i wysoko postawionych duchownych, mistrzów, rodziców i dziadków jako wyraz szacunku. To zwyczaj najczęściej spotykany w Polsce, Francji i Hiszpanii, ale w niektórych krajach wcale nie jest znany, np. w USA. W dzisiejszych czasach obyczaj ten zanikł prawie zupełnie w Europie Zachodniej. Pozostał tam jeszcze w kręgach arystokracji (rodziny królewskie) i dyplomacji. Natomiast w Europie Centralnej i Wschodniej jest nadal praktykowany, szczególnie w Polsce, Austrii, Turcji i na Węgrzech. Niezależnie od wieku mężczyzna czuje się zwykle zagubiony w temacie pocałunku w rękę. Problem w tym, że nie zawsze jest pewien, czy kobieta sobie tego życzy.

[Czytaj dalej…]

Savoir-vivre – czyli co mówią sztućce

savoir vivre

     Zasady obsługi sztućców są znane większości z nas, choć w podstawowym zakresie tzn. wiemy, że łyżkę i nóż trzyma się w prawej ręce, a widelec w lewej – oczywiście jeśli ktoś jest praworęczny. I to w zasadzie wystarczy. Kłopot w tym, że na wielce dystyngowanym przyjęciu sztućców i zastawy jest zwykle duuużo więcej. Przypominają mi się wtedy śmieszne sceny z różnych filmów, w których główni bohaterowie mieli spore problemy w konsumpcji.

[Czytaj dalej…]

Savoir-vivre – po odwiedzinach

savoir-vivre     Po manierach poznacie swoich gości.

     Niestety działa to w obie strony, tak samo można poznać się i na nas. A dlaczego? Bo jeśli byliśmy w odwiedzinach, to po pierwsze wypada podziękować za przyjęcie, a po drugie należy zaprosić gospodarzy do siebie.

     Podobnie, jeśli to u nas byli goście, to po wizycie należy spodziewać się zaproszenia do domu naszych gości. Jeśli go nie dostaniemy, możemy przypuszczać, że nie chcą z nami utrzymywać kontaktów towarzyskich. Nie jest to powód do obrażenia się i nieodzywania się do nich do końca życia, ale jest to sygnał, żeby nie uwzględniać ich podczas zapraszania na kolejne przyjęcia. [Czytaj dalej…]

Savoir-vivre – zaproszenie

savoir vivre     Poprzednio pisaliśmy o wizytach. Z tym tematem związane są zaproszenia. Przy wizytach koleżeńskich nie są one używane, można by wręcz stwierdzić, że byłby to przerost formy nad treścią. Ale inaczej sprawa wygląda przy wielkiej uroczystości lub gali. Co powinniśmy napisać w zaproszeniu, a także jakie niespodzianki mogą nas czekać, jeśli otrzymamy zaproszenie na taką uroczystość? Postaramy się teraz troszkę ten temat opisać. [Czytaj dalej…]

Savoir-vivre – odwiedziny

savoir-vivre     W pierwszej odsłonie cyklu powiedzieliśmy, czym jest savoir-vivre. Ustaliliśmy, że to kanon towarzyski, który obejmuje wiele dziedzin życia. Bywa pomocny w sytuacjach, w których spontaniczność może nie być wystarczającym wyznacznikiem. Tym razem poruszymy kwestię zasad savoir-vivre wokół wizyt u znajomych czy rodziny.

     Przede wszystkim nie wpadajmy bez uprzedzenia. W dobie wszechobecnych komórek nie jest problemem zadzwonić i umówić się na określony dzień i godzinę. Unikajmy również komunikatów typu: „Jestem akurat pod twoim blokiem. Wpadnę na herbatę.” Takie wizyty wymagają naprawdę dużej zażyłości i lepiej nie ryzykować. [Czytaj dalej…]

Savoir-vivre dla rodziców

zmiana pieluchy     Dziecko jest (najczęściej) największym cudem dla rodzicieli. Nie mogą wyjść z podziwu nad jego czynnościami życiowymi, gdy jest maleńkie lub umiejętnościami, gdy jest nieco starsze. Niestety, swoim zachwytem nad maleństwem bądź ogólnie pojętym nietaktem rodzice potrafią uprzykrzyć życie innym ludziom, a najczęściej tym, których odwiedzają. I takim rodzicom właśnie przyda się mały kodeks dobrego wychowania – po to, by nie usłyszeć od znajomych, że każdy weekend mają zajęty z jakichś to bliżej nieznanych, acz istotnych powodów. [Czytaj dalej…]