Usiadłyśmy przy wirtualnym stole, przy wirtualnym ciastku i wirtualnej, przysłowiowej kawie. I się rozgadałyśmy. Jak przekupy przy straganie.K: Natura jest z gruntu dobra, wie, co robi, kieruje się własnymi prawami, ale nie działa wbrew człowiekowi. Człowiek żyjący w zgodzie z naturą jest zdrowy, szczęśliwy i zadowolony, a całe jego życie jest jedną, wielką harmonią. I tak się przyjęło, co naturalne – to dobre, to słuszne, to właściwe. Naturalne porody są jedyną słuszną drogą wydania dziecka na świat, naturalne karmienie, jedynym słusznym karmieniem, naturalna żywność jest najzdrowsza, a naturalne włosy najpiękniejsze. [Czytaj dalej…]

Gdy stało się jasne, że jesteś w ciąży, testy ciążowe pokazały dwie kreski, czas pomyśleć o tym, co dalej.
Co wiemy o programie „Idealna niania” emitowanym w TVN Style? Wiemy to, co chcą nam przekazać zarządcy stacji oraz to, co sami jesteśmy w stanie wywnioskować. Jedno z drugim niewiele ma wspólnego.
Być może nazywanie jej witaminą jest lekkim nadużyciem. Jest czymś pomiędzy witaminą a hormonem. Istniejący w naszym organizmie 7-dehydrocholesterol (pochodna cholesterolu) ulega nieenzymatycznej fotoizomeryzacji do postaci prewitaminy D. Dzieje się to pod wpływem promieni słonecznych. Proces ten odbywa się głównie w naskórku. Natomiast prewitamina D pod wpływem ciepła naszego ciała przekształca się w witaminę D3. Promieniowanie, które bierze udział w tej biosyntezie to UV-B.
Skoki rozwojowe są trudnym czasem w życiu małego człowieka, nie rozumie tłumaczeń, nie potrafi komunikować się werbalnie z rodzicami, a więc nie może zapytać, co i dlaczego, jak również nie zrozumie odpowiedzi. Dlatego zmienia się jego zachowanie, dlatego częściej płacze, marudzi, domaga się przytulenia czy noszenia na rękach. Chce czuć się bezpiecznie pośród tych atakujących go ze wszystkich stron zmian. Trzeba wiedzieć, że choć wymagają od rodziców szczególnej cierpliwości i siły, skoki rozwojowe są naturalne, właściwe i dzięki nim dziecko prawidłowo rozwija się, wzrasta, dojrzewa i się uczy. Skok jest okresem, kiedy dziecko nie tylko boi się zmian i zauważa te zmiany, ale uczy się z nimi mierzyć, radzić sobie i wyciągać wnioski.