Danonkom mówimy NIE – pochwała natury

danonki     A konkretnie ja mówię, ale czasem lubię myśleć o sobie w liczbie mnogiej.

     Mam na imię Ela i jestem uzależniona od słodyczy. Dziś, aby być wiarygodną (głównie w swoich własnych oczach), nabyłam Danonki i osobiście je spożyłam. Chyba wcześniej nie praktykowałam tego procederu. Efekt jest taki, że na moje kochane batoniki dziś nie spojrzę, cukru mam potąd (wyobraźcie sobie, pokąd). Ale nie czuję się wyrocznią, dlatego na Danonki psioczyć będę w bardziej obiektywnym kontekście.

     Co o Danonkach uważa producent, firma Danone? Na kartoniku można przeczytać, że „twarożek Danonki został wzbogacony w wapń i witaminę D potrzebne dla prawidłowego wzrostu i rozwoju kości.” A także, że „zawiera przetarte owoce i naturalne aromaty. Nie zawiera barwników.” Nie zawiera też konserwantów. „W ramach zróżnicowanej diety i zdrowego stylu życia warto włączyć do posiłków przynajmniej dwa kubeczki Danonków dziennie.” [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2

Witamina D – masz ją w sobie

witamina d3     Być może nazywanie jej witaminą jest lekkim nadużyciem. Jest czymś pomiędzy witaminą a hormonem. Istniejący w naszym organizmie 7-dehydrocholesterol (pochodna cholesterolu) ulega nieenzymatycznej fotoizomeryzacji do postaci prewitaminy D. Dzieje się to pod wpływem promieni słonecznych. Proces ten odbywa się głównie w naskórku. Natomiast prewitamina D pod wpływem ciepła naszego ciała przekształca się w witaminę D3. Promieniowanie, które bierze udział w tej biosyntezie to UV-B.

     Co ciekawe nie da się w ten sposób przedawkować witaminy D3. Nawet jeśli dużo czasu spędzimy na słońcu, nadmiar witaminy ulegnie rozkładowi. Inaczej ma się sprawa z witaminą D3 dostarczaną drogą suplementacji. Tę przedawkować można. [Czytaj dalej…]