Panie teksty piszą

     „Drogi Pamiętniczku…” – czyż nie od tego się zaczęło? A może już od „Ala ma kota”. Do tego stopnia byłam zboczona, że lubiłam nawet przepisywać zeszyty, pomimo iż nakazywanie mi tego było co najmniej chore. Ba! Lubiłam pisać dyktanda. Nienormalna nieprawdaż?

     Pisanie jest dla mnie równie naturalne jak gadanie, a może nawet bardziej, bo zdecydowanie łatwiej i bardziej precyzyjnie jestem w stanie napisać myśli niż je wypowiedzieć. [Czytaj dalej…]

Mężczyzna i zmywarka – związek prawie doskonały

     Zmywarka – sprzęt niezwykle użyteczny, ekologiczny, ułatwiający życie. Jak to z nią jest? Ja osobiście swoją kocham namiętnie i bezgranicznie. Oglądając nowe mieszkania, od razu sprawdzam, czy jest lub czy istnieje możliwość wciśnięcia jej w meble kuchenne. Nie ma? Mieszkanie jest na starcie spalone i nawet ukochane vives mugat na ścianach mnie nie zatrzymują. [Czytaj dalej…]

Płaskostopie

Czym jest płaskostopie?
     U niemowląt nie ma wysklepienia stopy. Podeszwowa część stóp dziecka wypełniona jest miękką tkanką tłuszczową. Proces kostnienia nie jest jeszcze zakończony, a małe stopy wykształcone, nie pracują jak stopy dorosłego. Stąd poduszeczka tłuszczowa, która stopę zabezpiecza, a potem ułatwia jej przetaczanie się po podłożu. Zjawisko to nazywa się płaskostopiem fizjologicznym.

     Stan taki utrzymuje się mniej więcej do 4 roku życia dziecka. Jednakże jeśli wtedy łuk stopy jest nadal niewykształcony lub bardzo niski można mówić o płaskostopiu często nazywanym platfusem. [Czytaj dalej…]

Dziecko i długo, długo nic

     Nadchodzi ten czas – dwie kreski na teście, wyczekane bądź nie… I pierwsza myśl „będę matką”. Oczywiście cudną, wspaniałą, idealną, kochającą itd. W myślach układamy plan, wiemy, że będziemy po prostu najlepsze. Dziecko jest naszym cudem, ale postanawiamy, że nie damy się zwariować. Mamy przecież jeszcze swoje hobby, swoje pasje, damy radę to wszystko połączyć.

     Nasz misterny plan pada już w sklepie z artykułami dziecięcymi. Chcemy kupić tylko maleńkie buciki, żeby przekazać radosną nowinę przyszłemu tacie, dziadkom, przyjaciółkom i prezesowi, a kończymy zakupy, obładowane jak juczne wielbłądy. Trzy sukieneczki, dwie koszule, mała mucha (płeć jeszcze nieznana, ale o tym ciiiiii), buciki oczywiście też są, grzebyk, butelka (dopiero później koleżanki matki uświadamiają nas, że butelka to zło). [Czytaj dalej…]

Teoretyczne zmagania z ADHD

     ADHD według definicji to zespól nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi. Z punktu widzenia medycyny jest to schorzenie z charakterystycznymi objawami.
Istnieją trzy grupy objawów:

  • nadmierna ruchliwość
  • nasilone zaburzenia uwagi
  • nadmierna impulsywność

     Przyczyną nadpobudliwości w znacznej mierze są czynniki genetyczne oraz zaburzenie równowagi pomiędzy układem dopaminowym i noradrenalinowym w CUN (centralnym układzie nerwowym). Wymieniane są również czynniki środowiskowe, które mogą nasilać objawy ADHD: problemy okołoporodowe (m.in. niedotlenienie w czasie porodu) oraz nadużywanie przez matkę w czasie ciąży papierosów, alkoholu lub narkotyków. [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2

Szalona Matka i minimalizm

     Pewnego dnia, zagłębiając się w czeluściach sieci, dotarłam do blogów o minimalizmie. Czytając kolejne strony „porad”, natknęłam się na recenzję książki Dominique Loreau „Sztuka prostot”.

O książce piszą:
     ‚Żyjąc skromniej, wzbogacasz swoją egzystencję. Współczesne społeczeństwo konsumpcyjne twierdzi coś innego? Nie wierz mu! Dominique Loreau od wielu lat mieszka w Japonii. Przyjęła styl życia nowej ojczyzny. Wyznacza go zasada: „Mniej znaczy więcej” i dotyczy wszelkich ludzkich aktywności – od spraw materialnych po duchowe. [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2

Wyścig bobasów

Wyścig bobasów – czyli rzecz o siadaniu, staniu i chodzeniu.

     Spotykają się matki w parkach, w sieci, na forach wszelakich, na spacerach… i zaczyna się wyliczanie cech – oczywiście samych pozytywnych – i opowiadanie o tym, co które dziecko potrafi. „Moje siada od 3 miesiąca!” – zachwyca się matka nr 1, zapominając, że w tym wieku dziecko nie powinno być pionizowane, a co tu mówić o siadaniu. „Moje samo je od 2 miesiąca, potrafi trzymać sobie butelkę!” – oczywiście butla podparta poduszką, czy innym ustrojstwem, zdjęcie zrobione, dowód jest. „Moje chodzi od 8 miesiąca!” I tak dalej… [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2