„Drogi Pamiętniczku…” – czyż nie od tego się zaczęło? A może już od „Ala ma kota”. Do tego stopnia byłam zboczona, że lubiłam nawet przepisywać zeszyty, pomimo iż nakazywanie mi tego było co najmniej chore. Ba! Lubiłam pisać dyktanda. Nienormalna nieprawdaż?
Pisanie jest dla mnie równie naturalne jak gadanie, a może nawet bardziej, bo zdecydowanie łatwiej i bardziej precyzyjnie jestem w stanie napisać myśli niż je wypowiedzieć. [Czytaj dalej…]

Zmywarka – sprzęt niezwykle użyteczny, ekologiczny, ułatwiający życie. Jak to z nią jest? Ja osobiście swoją kocham namiętnie i bezgranicznie. Oglądając nowe mieszkania, od razu sprawdzam, czy jest lub czy istnieje możliwość wciśnięcia jej w meble kuchenne. Nie ma? Mieszkanie jest na starcie spalone i nawet ukochane vives mugat na ścianach mnie nie zatrzymują.
Czym jest płaskostopie?
Nadchodzi ten czas – dwie kreski na teście, wyczekane bądź nie… I pierwsza myśl „będę matką”. Oczywiście cudną, wspaniałą, idealną, kochającą itd. W myślach układamy plan, wiemy, że będziemy po prostu najlepsze. Dziecko jest naszym cudem, ale postanawiamy, że nie damy się zwariować. Mamy przecież jeszcze swoje hobby, swoje pasje, damy radę to wszystko połączyć.
ADHD według definicji to zespól nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi. Z punktu widzenia medycyny jest to schorzenie z charakterystycznymi objawami.
Pewnego dnia, zagłębiając się w czeluściach sieci, dotarłam do blogów o minimalizmie. Czytając kolejne strony „porad”, natknęłam się na recenzję książki Dominique Loreau „Sztuka prostot”.
Spotykają się matki w parkach, w sieci, na forach wszelakich, na spacerach… i zaczyna się wyliczanie cech – oczywiście samych pozytywnych – i opowiadanie o tym, co które dziecko potrafi. „Moje siada od 3 miesiąca!” – zachwyca się matka nr 1, zapominając, że w tym wieku dziecko nie powinno być pionizowane, a co tu mówić o siadaniu. „Moje samo je od 2 miesiąca, potrafi trzymać sobie butelkę!” – oczywiście butla podparta poduszką, czy innym ustrojstwem, zdjęcie zrobione, dowód jest. „Moje chodzi od 8 miesiąca!” I tak dalej… 