Świąteczna refleksja

pomagam[1]

     Mam przyjaciółkę, taką od dzieciństwa. To, że jest wspaniała, rozumie się samo przez się, skoro wytrzymała tyle lat w przyjaźni ze mną – osobą o tak trudnym charakterze. Chciałam jednak napisać o tym, że podziwiam jej wiarę w ludzi i chęć niesienia pomocy innym. To taki typ zawsze zaangażowany całym sercem w to, co robi. Przed Świętami Bożego Narodzenia organizowanych jest wiele akcji charytatywnych, którym udaje się czasem wciągnąć do działania ludzi pomagających choć ten jeden raz w roku.

[Czytaj dalej…]

Prezentów nie będzie!

prezenty- Co jej kupić na Mikołaja?

     Prawdę mówiąc, zawsze krępowały ją pytania tego typu. Choć wiedziała, dlaczego są zadawane, nie lubiła na nie odpowiadać. Czuła się niezręcznie i najchętniej powiedziałaby „nic”. Kiedyś nawet odpowiadała, przestała, gdy „nic” przyniosło zgoła odwrotny od zamierzonego skutek.

– No co kupić? – dopytywała ciocia Małej Wiedźmy: – Hulajnogę może? Widziałam taką śliczną, różową, z kokardkami i wstążeczkami. Na pewno by jej się spodobała… Tylko, powiedz, hulajnogi mają jakieś rozmiary? Przedziały wiekowe? A do tego kucyk, taki wielki, na biegunach. Rży i rusza gębą. Mówię ci, ekstra. I jeszcze „Helołkota” – widziałam takie wieeelkie. I zamek. A do zamku księżniczkę. Obowiązkowo. A nieee, księcia by jeszcze trzeba było poszukać. Myślisz, że znajdę księcia? Chyba znajdę, poszukam w tym nowym… [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2

Opowieść wigilijna

     Było tak zimno, że zamarzały mi palce u stóp w moich ulubionych kozaczkach od Prady. Stwierdziłam, że wejdę do centrum handlowego, aby się ogrzać i przy okazji kupię prezent pod choinkę dla mamy.
Spojrzałam na upstrzone światełkami wejście do centrum. Girlandy bombek z kokardkami, wielkie choinki, renifery, wszystko świeci, mruga i błyszczy. Normalnie oszaleć można. Ledwo minęło Wszystkich Świętych, a już wszędzie mamy ozdoby świąteczne i słychać melodie kolęd. Jak ja nie cierpię tego świątecznego szaleństwa, sztywnych kolacji wigilijnych w firmie i konieczności jechania 300 kilometrów ze stolicy do domu, bo przecież Święta trzeba spędzić rodzinnie… [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2 3 4 5 6

Kurzy list do Mikołaja

Kochany Święty, co przynosisz prezenty!

     Postanowiłam zdobyć się na odwagę i wysmarować list do Ciebie. Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, czas magiczny, wyjątkowy, rodzinny. Otóż Święty Mikołaju, po pierwsze chciałabym polubić te święta, gdyż nie wiedzieć czemu ich nienawidzę. Wkurzają mnie jak mało co! Ten cały cyrk, gonitwa, zmuszanie siebie i innych do pajacowania w imię tradycji. Poddaję się tym rytuałom co roku z nadzieją, że kiedyś ktoś mnie uratuje i nie będę musiała. Zawsze w imię czegoś. Ze względu na dziadków, na dzieci. Otóż chciałabym mieć radochę i poddać się temu dla samej siebie. Myślę, że wtedy byłoby o wiele łatwiej. Może kiedyś… [Czytaj dalej…]