Herbata – magiczny napój

     Herbatę pijemy przez cały rok. Latem chłodzi i gasi pragnienie, a zimą rozgrzewa. W Polsce miesiąc październik jest nazywany miesiącem herbaty – chyba dlatego, że herbata najbardziej lubi jesienną atmosferę, bowiem miło jest usiąść z filiżanką ciepłej herbaty, aby ogrzać ciało i duszę.
     Ponadto badania wykazują, że picie herbaty wzmacnia nasz system odpornościowy, ponieważ herbata ma właściwości hamujące rozwój wielu bakterii, grzybów, drożdży i wirusów, a dodatkowo unieszkodliwia wydzielane przez nie toksyny. Składnikiem najbardziej wspierającym nasz organizm w walce z chorobą jest l-theanina, która motywuje nasze komórki do obrony. Naukowcy pracują nad wyodrębnieniem tego pierwiastka z herbaty, bo jego działanie uznano za tak aktywne i skuteczne, że chcą opracować na jego bazie lek wspomagający odporność.

     Za ojczyznę herbaty uznaje się Chiny i Indie. Krzewy rosną w rejonie Himalajów, z tym że herbaty chińskie rosną po północnej stronie i otrzymujemy nich delikatniejszy napar, a herbaty indyjskie – na południowej i otrzymujemy z nich mocniejszy i ciemniejszy napar.
Samo słowo „herbata” powstało z połączenia dwóch słów: łacińskiego „herba” – ziele i chińskiego „ta” czyli liść.

     Dostępnych jest wiele rodzajów herbaty. Za najbardziej cenną uznaje się ekskluzywną herbatę białą, która nie podlega żadnej klasyfikacji rodzajowej, ponieważ stanowią ją zbierane z krzaków srebrzyste igiełki na wierzchołkach pierwszych listków.
Pozostałe rodzaje herbat możemy spotkać w różnych formach: liściowa, łamana, proszkowa i pyłowa. Znane u nas rodzaje herbat to:
– zielone,
– czerwone,
– czarne.

     Herbaty zielone stanowią najstarszą formę wykorzystywania liści herbacianych. Po zebraniu liści poddaje się je blanszowaniu (parowaniu), a następnie suszeniu w specjalnych „ogniowych” piecach, gdzie szybko tracą wilgoć. Tak otrzymany surowiec zachowuje piękną zieloną barwę, klarowność i aromat. Ma właściwości ściągające i delikatny smak. Już od wieków w medycynie chińskiej i japońskiej wykorzystuje się zieloną herbatę. Uważana jest ona za napój sprzyjający długowieczności, bowiem znajdujące się w niej składniki wpływają hamująco na proces starzenia. Udowodniono, że zawiera witaminy A, B, B2, C, oraz wiele minerałów. Według naukowców z Japonii pomaga aż na 61 dolegliwości. Ma działanie pobudzające lub odprężające, w zależności od sposobu parzenia. Aby prawidłowo zaparzyć zieloną herbatę należy zagotować wodę i pozwolić jej stygnąć przez 5 minut. Zielone listki zalewamy taką dobrze ciepłą wodą na 2-3 minuty, jeśli chcemy by zadziałała na nas pobudzająco, lub przez 3 do 8 minut, aby zadziałała odprężająco. Po upłynięciu odpowiedniej ilości czasu parzenia przelewamy herbatę do filiżanki lub dzbanka. Natomiast pozostałych po przeniu listków nie wyrzucamy, tylko wykorzystujemy je ponownie. Można zaparzać je dwa lub trzy razy, za każdym razem delektując się innym aromatem zielonej herbaty. Jeśli pozostawimy listki dłużej, niż powinien trwać proces zaparzania, otrzymamy herbatę z gorzkim posmakiem. Popijając zieloną herbatę skoncentrujemy się lepiej na pracy, jej działanie nie jest tak „uderzające”, jak kawy czy napoju energetyzującego, ale równie skuteczne.




     Herbaty czerwone powstają z tego samego surowca co herbata zielona, ale mają inny rodzaj obróbki. Świeżo zebranym listkom pozwala się zwiędnąć, następnie zwija się je i krótko fermentują. Gdy liście mają kolor zielono-szaro-brązowy, fermentację przerywa się i szybko suszy. Jej smak jest gorzkawy, dlatego często używa się jej do herbat aromatyzowanych. Ma specyficzny zapach przypominający woń wilgotnej ziemi. Uznawana jest za jedną z najzdrowszych herbat, bo wspomaga wydzielanie soków trawiennych oraz pobudza pracę jelit, a to wpływa na metabolizm zmniejszając ilość tłuszczu w tkance podskórnej, powodując przyspieszenie procesu odchudzania. Dlatego pomimo jej niezbyt atrakcyjnego smaku i zapachu warto ją wypić od czasu do czasu.

     Herbaty czarne są najbardziej popularne. Co ciekawe, nie wiemy tak naprawdę jak powstała pierwsza czarna herbata. Uważa się, że ze względu na potrzeby eksportu herbaty do Europy i Ameryki zbierano coraz większe ilości listków, które były usypywane w stosy, aby rozpocząć obróbkę do stworzenia herbaty zielonej. Niestety ze względu na brak możliwości przerobowych oraz urządzeń zaczęły one samoistnie fermentować zmieniając barwę i smak. I tak powstała herbata czarna.
Jednak, aby powstała herbata czarna taka jaką kupujemy w sklepie w dniu dzisiejszym poddaje się liście następującej obróbce:
– więdnięcie – liście tracą 30-50% wilgotności,
– zwijanie – polegające na zgniataniu liści w celu wytworzenia soku komórkowego i jego utlenianiu,
– fermentacja- redukująca ilość garbników i doprowadzająca do określonej barwy liści oraz uzyskania zapachu herbacianego,
– suszenie – pozbawiające ostatecznie wilgoci liście herbaty, tak aby zawierały one nie więcej niż 5% wilgotności.
Po tych wszystkich etapach herbata jest pakowana w skrzynie lub kartony wyłożone papierem woskowanym lub folią aluminiową, aby aromat „nie uciekał”. Co ciekawe, całkiem niedawno pakowaniem herbaty zajmowały się dziewczęta, które bosymi stopami udeptywały ją w skrzyni.
Taka herbata ze skrzyni trafia do „blendera”, który miesza różne klasy i zbiory herbat przygotowując w ten sposób właściwą markową herbatę. Natomiast „kiperzy” na podstawie smaku, aromatu i barwy określają jakość herbaty. Dopiero potem jest ona pakowana w pudełeczka, które kupujemy w sklepie.

     Ciekawostką są „kwitnące herbaty ”, które przygotowywane są z różnych rodzajów herbat z dodatkiem kolorowych kwiatów, np. lotosu, jaśminu, róży lub cytryny. Jeśli chcesz miło zaskoczyć swoich gości ceniących ten napój, warto zaparzyć taką herbatkę w przezroczystym dzbanku i wspólnie oglądać jej „zakwitnięcie”, a potem delektować się jej smakiem.



Foxy

Komentuj:

*

* Skopuj to hasło:

* Napisz lub wklej hasło tutaj:

Przeczytaj poprzedni wpis:
salatka_z_rukoli_min» Sałatka z rukoli z truskawkami

     Niedawno pojawiły się w sklepach truskawki, co prawda nie są to te nasze, polskie - aromatyczne i pyszne, ale ich...

Zamknij