Baby blues u Taty

dad2

     Powszechnie uważa się, że tzw. baby blues, czyli depresja poporodowa dotyka wyłącznie młode matki, ale dziś już wiemy, że to samo przydarza się również młodym ojcom. Większość matek zna to uczucie. Po pierwszych momentach zachwytu i euforii związanej z narodzinami dziecka nastrój znacznie się pogarsza. Jest to spowodowane tym, że poziom hormonów szczęścia zaczyna gwałtownie spadać, a pozostają dolegliwości połogu, problemy z karmieniem i płaczące w dzień i w nocy dziecko. Ostatecznie młoda mama, przytłoczona nadmiarem spraw, z którymi nie może sobie poradzić, sama wpada w dołek zwany baby bluesem. Na ogół pojawia się on między trzecim a dziesiątym dniem po porodzie. Lekarze i psychologowie pocieszają, iż stan ten nie jest trwały i zazwyczaj utrzymuje się średnio od kilku godzin do kilku dni. Zalecają, w miarę możliwości, nieforsowanie się i – o ile to możliwe – przyjęcie pomocy od innych. Jeśli jednak ten stan trwa dłużej niż trzy tygodnie lub rozpoczął się dwa tygodnie po porodzie, to może być już coś innego niż tylko baby blues. Brak dobrego nastroju, którego nie poprawia odpoczynek, ani spotkania ze znajomymi czy pierwszy uśmiech malucha, brak apetytu i ogarniający Cię pesymizm może być oznaką prawdziwej depresji poporodowej i powinnaś koniecznie porozmawiać o tym z lekarzem.

[Czytaj dalej…]

Moje dziecko połknęło…!!!

placz

     Każdy rodzic dba o swoje dziecko, pilnuje żeby nic mu się nie stało, usuwa wszelkie potencjalnie niebezpieczne przedmioty i zabezpiecza wszelkie niebezpieczne miejsca, uczy je także, żeby nie wkładało do buzi żadnych monet, małych zabawek lub ich części. Nie zawsze jednak da się każde zagrożenie przewidzieć. Zdarza się tak, że pomimo pilnowania i nawet codziennego odkurzania, dziecko i tak znajdzie ukryty w kącie koralik, guzik, monetę lub cokolwiek innego, co da się włożyć do buzi, a co do jedzenia absolutnie się nie nadaje. W tym momencie, na oczach przerażonego rodzica, połyka znalezisko. Czasem uda się wydobyć z jamy ustnej przedmiot, zanim dziecko go połknie, ale może zdarzyć się tak, że malec będzie szybszy. Co wtedy?

[Czytaj dalej…]

Strony: 1 2

Dlaczego warto ubezpieczyć dziecko w przedszkolu lub w szkole?

chory7     We wrześniu rozpoczęła się szkoła. Jest to miesiąc różnych wydatków i opłat szkolnych. Jedną z nich jest płacona jeden raz w roku składka na ubezpieczenie. Każda szkoła wybiera indywidualnie ubezpieczyciela, który zaproponuje polisę grupową. Dzięki temu, że jest to polisa dla dużej ilości osób, jest ona niezwykle atrakcyjna cenowo. Ubezpieczenie dziecka w szkole nie jest obowiązkowe. Proponując rodzicom, zresztą słusznie, wykupienie polisy dla dziecka, szkoła dba również o swój interes. Gdyby bowiem wypadek zdarzył się na terenie szkoły w czasie „lekcyjnym”, w przypadku rozprawy sądowej szkoła musiałaby zapłacić odszkodowanie w związku z zaniedbaniem opieki nad dzieckiem.

[Czytaj dalej…]

Co, gdzie, kiedy? Zobacz strusia!

strus

     Tym razem chciałabym polecić wizytę w hodowli strusi afrykańskich mieszczącej się koło Piaseczna pod Warszawą.

     Struś afrykański to największy ptak na świecie, a tam można go nie tylko poobserwować, ale również poczęstować zerwaną trawką lub spróbować pogłaskać. Ptaki są duże: od 250 do 270 cm, a ważą od 100 do 150 kg. Pasją strusi jest bieganie, potrafią osiągnąć prędkość do 60 km/h. Dożywają nawet 70 lat. Wbrew powszechnej opinii strusie nie chowają głowy w piasek, ale służy im on jako basen do kąpieli. Hodowla w Piasecznie prowadzi agroturystykę, dlatego oprócz strusi afrykańskich (stado to około 20 dorosłych strusi) można obejrzeć tam również parę strusi australijskich – Emu, kucyka, białe daniele, dziki, pawie, perliczki i bażanty i inne.

[Czytaj dalej…]

Co, gdzie, kiedy? Program Muzealne Łapiduchy

co gdzie kiedy

Nie wiem jak Wy, ale ja będąc szczęśliwą posiadaczką trójki dzieci, zawsze szukam, co by tu można zrobić w weekend w okolicach Warszawy, szczególnie wtedy, gdy jest piękna pogoda. Gdzie zabrać dzieciaki, aby interesująco, kreatywnie lub relaksująco spędzić czas, żeby nie wydać zbyt dużo pieniędzy, a jednocześnie nie wysłuchiwać: „Mamo, nudzi mi się!” lub „Mamo, czy mogę pograć lub pooglądać TV?” Pomyślałam, że opiszę – o ile mi się uda dokładnie – miejsca, które warto zobaczyć lub gdzie dzieje się coś ciekawego. Mam nadzieję, że Wam się spodoba i spędzicie tam miło czas.

[Czytaj dalej…]

Strony: 1 2

Zabawy dla dzieci (4 – 6 lat)

zabawy

by digitalart/freedigitalphotos.net

Do pomysłów na zabawy dla dzieci młodszych dołączamy niniejszym pomysły na zabawy dla nieco starszych, dla przedszkolaków. Oto jak można się bawić z dziećmi, albo jakie zabawy można im zorganizować.

Kolorowe kąty

     Przed rozpoczęciem zabawy powieś w każdym kącie pokoju balony w innym kolorze, każdy kąt, to inny kolor. W czasie zabawy gra muzyka, a dzieci chodzą lub tańczą po pokoju w jej rytm.

     Gdy muzyka przestaje grać, wołasz np. „czerwony” i wszystkie dzieci muszą pobiec do odpowiedniego miejsca, w którym znajduje się balonik lub szarfa w kolorze czerwonym. Kto nie dobiegnie odpada – ważne jest też nagradzanie zwycięzcy, a na zakończenie zabawy dla reszty uczestników – nagrody pocieszenia np. cukierki. [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2 3

Wakacje z dzieckiem – komfortowa podróż samochodem

rodzinne wakacje

by digitalart/freedigitalphotos.net

     Najmłodsze dzieci są niesamowite – dla nich podróż samochodem to sama przyjemność. Niemowlęta zasypiają zwykle po kilku minutach jazdy autem dzięki delikatnemu szumowi i miłemu kołysaniu. Niestety starsze dzieci nie zawsze reagują w ten sposób. Powiedziałabym, że w większości znanych mi przypadków daleka jazda z dzieckiem (lub dziećmi) w aucie to jeden wielki koszmar.

     Zdarza się tak, że jazda powoduje ból brzucha, ból i zawroty głowy, nudności, mdłości, a nawet wymioty. Ciężko wtedy przetrwać nawet krótką podróż. To choroba lokomocyjna (kinetoza). Jej objawy nasilają się przy częstym hamowaniu i ruszaniu, duchocie w środku samochodu, a także docierającym do środka zapachu spalin np. przy staniu w korku. [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2