Baby blues u Taty

dad2

     Powszechnie uważa się, że tzw. baby blues, czyli depresja poporodowa dotyka wyłącznie młode matki, ale dziś już wiemy, że to samo przydarza się również młodym ojcom. Większość matek zna to uczucie. Po pierwszych momentach zachwytu i euforii związanej z narodzinami dziecka nastrój znacznie się pogarsza. Jest to spowodowane tym, że poziom hormonów szczęścia zaczyna gwałtownie spadać, a pozostają dolegliwości połogu, problemy z karmieniem i płaczące w dzień i w nocy dziecko. Ostatecznie młoda mama, przytłoczona nadmiarem spraw, z którymi nie może sobie poradzić, sama wpada w dołek zwany baby bluesem. Na ogół pojawia się on między trzecim a dziesiątym dniem po porodzie. Lekarze i psychologowie pocieszają, iż stan ten nie jest trwały i zazwyczaj utrzymuje się średnio od kilku godzin do kilku dni. Zalecają, w miarę możliwości, nieforsowanie się i – o ile to możliwe – przyjęcie pomocy od innych. Jeśli jednak ten stan trwa dłużej niż trzy tygodnie lub rozpoczął się dwa tygodnie po porodzie, to może być już coś innego niż tylko baby blues. Brak dobrego nastroju, którego nie poprawia odpoczynek, ani spotkania ze znajomymi czy pierwszy uśmiech malucha, brak apetytu i ogarniający Cię pesymizm może być oznaką prawdziwej depresji poporodowej i powinnaś koniecznie porozmawiać o tym z lekarzem.

     Najnowsze badanie Instytutu Karolinska przyniosło zaskakujące wyniki. Uczeni w Sztokholmie przebadali około 3600 świeżo upieczonych tatusiów i okazało się, że aż 15 % z nich ma objawy depresji po narodzinach dziecka. (Źródło: Sveriges Radio) Jednak w przeciwieństwie do kobiet na jej pojawienie się nie mają wpływu hormony, lecz czynniki psychologiczne. Młodzi ojcowie zwykle nie kojarzą swoich problemów z depresją, często wręcz wstydzą się przyznać do słabości i niepewności w nowej sytuacji życiowej. Mężczyźni bowiem martwią się o to, czy zdołają utrzymać finansowo powiększoną rodziną, sprostają nowym obowiązkom, a przede wszystkim czy odnajdą się w nowej roli – taty. Najbardziej narażeni na depresję są mężczyźni, których żony/partnerki też mają problemy emocjonalne.

     Być może świadomość tego, że baby blues może dotyczyć również ich, pomogłaby im uporać się ze słabościami i złym samopoczuciem. Mężczyzna ma prawo czuć się nieco zagubiony. Nowe obowiązki, uczucie odrzucenia lub przeświadczenie, że trochę się o nim zapomniało, zmęczenie – wszystko to ma wpływ na stan psychiczny i formę mężczyzny.

     Większość mężczyzn unika rozmowy na temat swoich emocjonalnych problemów, wchodząc w rolę „ojca rodziny” chcą za wszelką cenę zapewnić jej bezpieczeństwo i spokój. Udają przed rodziną i znajomymi, że wszystko jest w porządku i że świetnie sobie radzą. Zdarza się często, że okłamują sami siebie, tłumacząc sobie brak chęci do życia ciągłymi kłótniami, nieprzespanymi nocami lub problemami w pracy. Niestety, może to pogłębić ich problemy. Bywa, że nie radząc sobie z nimi samodzielnie, starają się od nich uciekać np. w alkohol czy hobby.

dad3

     Jeśli młody tata odczuwa, że jakaś część wolności została mu zabrana i będzie tylko gorzej, powinien zastanowić się, na czym tak naprawdę polega jego problem. Bez dziecka było łatwiej – był dla swej żony/partnerki najważniejszy, a teraz został odsunięty, nie są zaspokajane jego potrzeby, ciągle jest na drugim planie.

     Najlepsze rozwiązanie to odpoczynek i spokojna rozmowa o tym, co się czuje. Dziecko wymaga bardzo dużo uwagi, ale trzeba odnaleźć równowagę. Dlatego ważne jest okazanie zainteresowania partnerowi i wsparcie go w nowej roli. Mama i tata muszą zrozumieć, że każde z nich ciężko pracuje, ale w inny sposób. Ojciec – chodząc do pracy, a matka – zajmując się niemowlęciem. Aby zapewnić szczęście i utrzymać rodzinę w całości, muszą zgodzić się co do tego, że choć każdy robi co innego, to jest tak samo niezbędne i wartościowe w ich życiu.

     Młody tata powinien być włączany w opiekę nad dzieckiem, aby móc zdobyć pewność kontroli nad sytuacją. Musi nauczyć się, co oznacza płacz dziecka i co należy wtedy zrobić, jak bawić się ze swoim dzieckiem. Musi po prostu spędzać z dzieckiem troszkę więcej czasu sam, bez „życzliwych” uwag i pouczania lub wyręczania. W ten sposób pozna dziecko i nawiąże z nim więź. W tym czasie młoda mama może sama odpocząć lub przygotować coś z myślą o swoim partnerze. Ważne jest, aby ona również rozumiała, że nie jest tylko i wyłącznie mamą, ale też żoną, przyjaciółką i kochanką.

eva

Przeczytaj poprzedni wpis:
» Listopadowy czas zadumy

     Dzieci bywają bardzo dokładne. Zadają proste, lecz czasem kłopotliwe dla dorosłych pytania. Ostatnio dociekliwość mojego pierwszoklasisty zawstydziła mnie i postawiła...

Zamknij