Przyjęło się myśleć, że szukając niani, szuka się kobiety. A tu niespodzianka! Dziś coraz częściej znaleźć można ogłoszenia panów, oferujących opiekę nad dziećmi i to nie tylko tymi starszymi, ale również zupełnymi maluszkami. Ogłaszają się studenci oraz mężczyźni w sile wieku, posiadający własne dzieci, ale z różnych przyczyn nie pracujący zawodowo. Jedno jest pewne, takie oferty nie przechodzą niezauważone, zawsze mają wiele komentarzy, tych pozytywnych i tych negatywnych.
Czy powierzyłabyś opiekę nad swoim dzieckiem mężczyźnie? Bo ja uważam, że warto. Szczególnie dla chłopców albo dla dzieci, które wychowuje samotna mama, ale nie tylko. W dzisiejszych czasach zwykle w rodzinie jest tak, że dzieci widzą tatę głównie w weekend, bo w tygodniu pracuje od rana do nocy.


Na parterze mojego bloku mieszkała starsza pani. Taka nieduża. Sezonowa. W sezonie zimowym tylko zerkała zza firanki, nawet na balkon nie wychodziła. W sezonie letnim zaś trudno ją było zagnać do domu przed zachodem słońca. Można było odnieść wrażenie, że jest reliktem. Bo któż dziś zamiast tyć na zimę, po prostu oszczędza energię?
Gdy kobieta zachodzi w ciążę, w jej organizmie zaczynają działać hormony, z których każdy ma konkretne zadania do wykonania. Jest tych zadań całkiem sporo. Trzeba pomóc w zagnieżdżeniu się zapłodnionego jajeczka, w utrzymaniu ciąży, w prawidłowym rozwoju młodej ciąży, w przeprowadzeniu zmian w ciele kobiety, by dostosować je do długiego okresu ciąży, porodu i wykarmienia potomka.
Poród jest wprawdzie procesem naturalnym i kobieta nie musi specjalnie przygotowywać się do tego, by urodzić dziecko. Nie oznacza to jednak, że nie może sobie i dziecku pomóc w łatwiejszym przyjściu na świat.
