Zumba – szał ciał

     Od czego się to zaczęło…? A, tak, już wiem. Zainspirowana przeczytanymi wiadomościami, jak to ruch korzystnie wpływa na zdrowie, zaczęłam chodzić na aerobik. Pani recepcjonistka namówiła mnie, abym przyszła na nowe zajęcia o nazwie zumba. Gdy zapytałam co to, powiedziała, że to taki nowy rodzaj zajęć tanecznych.

     Hm, może warto spróbować… – pomyślałam. Może w końcu nie będę, jako jedyna, mylić mambo, v-step i innych cudacznych nazw kroków aerobiku. A poza tym, taniec nie jest chyba taki wykańczający jak aerobik, a kondycji – jak się okazało – mam brak zupełny, poza tym zawsze lubiłam tańczyć. Jak byłam piękna i młoda, to nawet trenowałam taniec wyczynowo. Eh, to były czasy… [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2