Co jakiś czas media trąbią o nastolatkach, którzy pod wpływem internetu popełniają samobójstwo. Teraz temat powrócił, bo samobójstwo popełniła Hannah Smith.
Brytyjka miała 14 lat. Korzystała z serwisu społecznościowego, założonego 3 lata temu na Litwie. Zaznała tam wielu przykrości. Inni użytkownicy wyzywali ją, nazywali głupią, brzydką, grubą. Sugerowali, by ze sobą skończyła, że wszyscy będą jej za to wdzięczni. Ona odpierała ataki, odpowiadała na obelgi. W końcu się powiesiła. Użytkownicy internetu nie odpuścili jej nawet po śmierci. Hannah Smith nie jest jedynym dzieckiem, które targnęło się na swoje życie przez użytkowników tego serwisu. Nie jest także jedynym dzieckiem szykanowanym i prześladowanym w internecie. [Czytaj dalej…]

Para z Polski, mieszkająca w Wielkiej Brytanii, przez ponad rok z niebywałym okrucieństwem znęcała się nad czteroletnim chłopcem. Media huczą. Dziwne tylko, że tak słabo.
Jakież to ogromne szczęście, móc pracować w domu, będąc mamą małych dzieci. Prawda, że prawda? Ja do tej prawdy mam ochotę dorzucić taki stary, góralski epitet, ale się nie będę wyrażała.
A konkretnie ja mówię, ale czasem lubię myśleć o sobie w liczbie mnogiej.
Usiadłyśmy przy wirtualnym stole, przy wirtualnym ciastku i wirtualnej, przysłowiowej kawie. I się rozgadałyśmy. Jak przekupy przy straganie.
Co wiemy o programie „Idealna niania” emitowanym w TVN Style? Wiemy to, co chcą nam przekazać zarządcy stacji oraz to, co sami jesteśmy w stanie wywnioskować. Jedno z drugim niewiele ma wspólnego.
W moim niedawnym felietonie o mamach kształtujących seksualność swoich córek pisałam:
