Skrócone wędzidełko podjęzykowe

     Około 6 miesiąca życia zaczynamy zwykle urozmaicać dietę dziecka poprzez wprowadzanie nowych pokarmów. Zmienia się konsystencja jedzenia. Dziecko powinno przenieść czubkiem języka ku górze pokarm, a następnie za pomocą ruchu falistego podać go ku tyłowi do połknięcia. Nieraz karmiąca osoba musi układać porcję jedzenia bezpośrednio na tylnej części języka malucha, ponieważ dziecko nie potrafi samodzielnie przesunąć pożywienia. Ankyloglosja uniemożliwia zatem prawidłowy transport pokarmu. Dodatkowo zniekształcony jest odruch żucia, który wymaga rotacyjnego ruchu języka podczas przesuwania kęsa pokarmu między zębami trzonowymi. Powoduje to utrwalenie złego nawyku połykania i żucia z płasko ułożonym językiem lub wsuwaniem go między zęby, co sprzyja powstaniu wady zgryzu.

     Podsumowując, skrócenie wędzidełka powoduje kształtowanie się nieprawidłowych wzorców pokarmowych od początku rozwijania się tej funkcji u dziecka.



     Rodziców często niepokoi wyciekanie śliny z buzi niemowlęcia. Przyczyną tego może być właśnie skrócenie wędzidełka, ponieważ język w stanie spoczynku nie układa się prawidłowo w buzi. Często „zalega” w pozycji spoczynkowej na dnie jamy ustnej uniemożliwiając w ten sposób odpływ śliny do połknięcia i zbieranie się jej dużych ilości pod językiem co może powodować niekontrolowany wypływ śliny na zewnątrz.

     Niemniej jednak najczęściej zauważamy problem dopiero podczas rozwoju mowy dziecka. W języku polskim wymowa wielu głosek wymaga uniesienia czubka języka do górnego wałka dziąsłowego. Roczne dziecko zaczyna już wymawiać głoski t, d, n, a około 2-3 roku życia zaczyna mówić głoskę l. Skrócone wędzidełko powoduje, że artykulacja głosek nie jest do końca prawidłowa, czasem mogą też brzmieć nieprawidłowo. Głoska l najczęściej pojawia się wówczas w realizacji międzyzębowej (lambdacyzm) lub zastępowana jest od początku głoską y, j lub ł (paralambdacyzm). Nie zawsze jednak zwracamy na to uwagę, składając to na karb wieku dziecka, myśląc: „ma jeszcze czas, aby się nauczyć”.

     Problem ankyloglosji dostrzegamy więc za późno, najczęściej wówczas, kiedy już powinny się pojawiać w artykulacji głoski sz, cz, ż, dż i najtrudniejsza z głosek r. Pojawia się wówczas seplenienie międzyzębowe lub przyzębowe głosek szumiących oraz zastępowanie głoski r głoską j, y lub ł (pararotacyzm). Dziecko stara się wymówić głoski, ale czyni to już w sposób patologiczny, bo nie jest w stanie pracować odpowiednio językiem, podnieść go do góry i zawinąć czubek języka.

     W literaturze fachowej specjaliści mają podzielone zdania odnośnie wpływu skróconego wędzidełka na jakość artykulacji. Według Zalewskiego skrócone wędzidełko nie ma wpływu na ruchomość języka, a tym samym na nieprawidłową wymowę. Natomiast według Gryczyńskiego ma wpływ zarówno na wymowę, jak i na jedzenie. Również Pruszewicz uważa, że ankyloglosja może być przyczyną wadliwej artykulacji głoski r.


     Najlepiej żeby oceny możliwości ruchowej języka dokonał logopeda w konsultacji z chirurgiem lub laryngologiem. Niektórzy specjaliści podkreślają, że wędzidełko podjęzykowe daje się łatwo rozciągać, stąd decyzja o jego podcięciu powinna być poprzedzona próbą ćwiczeń oraz masaży logopedycznych zmierzających do wydłużenia wędzidełka. Jedynie w przypadku całkowitego przyrośnięcia języka decyzja jest jednoznaczna i podcięcie jest konieczne.

     Wszystkie ćwiczenia, mające na celu rozciągnięcie fałdu podjęzykowego, polegają na wysuwaniu języka, wykonywaniu ruchów językiem wewnątrz buzi, a także na robieniu śmiesznych minek i wypuszczaniu powietrza. Początkowo ruchy języka są bardzo ograniczone, zwłaszcza jeżeli chodzi o unoszenie czubka języka do góry. Stopniowo systematyczne ćwiczenia sprawiają jednak, że język zdolny jest do penetracji dalszych miejsc, co motywuje dziecko do dalszych ćwiczeń. Istotne jest również, aby te ćwiczenia nie były wykonywane tylko na zajęciach z logopedą, ale również w domu.

Strony: 1 2 3

Komentuj:

*

* Skopuj to hasło:

* Napisz lub wklej hasło tutaj:

Przeczytaj poprzedni wpis:
» Damska torebka

     Wchodzę do sądu. W wejściu bramka plus pan ochroniarz z ręcznym wykrywaczem metalu. Przechodzę. Piszczy. Przyszło mi nawet do głowy,...

Zamknij