Świadoma dieta dziecka

zdrowa dieta     Weny mi brakło na tytuł, który oddawałby charakter tego artykułu. Nie będę pisać o tym, co jest zdrowe dla dziecka. Nie jestem specem od diety, a moje dzieci najchętniej żywiłyby się wyłącznie salami i papryką. Uważam natomiast, że zdrowe nawyki żywieniowe to jedna z ważniejszych inwestycji w przyszłość dziecka. I z drugiej strony – złe nawyki żywieniowe to jedna z najgorszych rzeczy, którą można dziecku zafundować. Smoczki, kciuki, mleczka, bujanie na rękach i zasypianie przy cycu to wszystko etapy, które przemijają. Natomiast jeść nasze dzieci będą już zawsze.

     Tak sobie myślę… Wdrażamy nasze dzieci we wszystko, co jest ich udziałem. Wszystkiego uczą się od zera. Czynności fizjologicznych, zachowań społecznych, zasad bezpieczeństwa. Jeśli mają szczęście, dowiadują się, DLACZEGO mają coś robić, a nie tylko ŻE mają robić i już. Że trzeba chodzić za rączkę, bo tak bezpiecznie, że siusiać trzeba do kibelka, bo siuśki lubią lądować w kibelku (szaleństwo), że nie można smoczka ssać za długo, bo ząbki będą krzywe. [Czytaj dalej…]

Tymczasem… przemijamy

czas     Listopad, jeśli się w niego zagłębić, jest miesiącem bardzo nostalgicznym, skłaniającym do wspomnień, do przemyśleń. Listopad jest idealnym czasem, by myśleć o przemijaniu. 1 listopada – Wszystkich Świętych. 2 listopada – Zaduszki. W zasadzie zaczynamy już 31 października coraz bardziej popularnym Halloween. Jak ktoś ma dobrą pamięć, może powspominać Dziady obchodzone tej samej nocy w czasach przedchrześcijańskich.

     Ale to tylko daty, święta, obrzędy. Mamy tendencję do bezrefleksyjnego uprawiania różnych świąt, odbębniania tradycji. Wszyscy wędrują na groby 1 listopada święcie przekonani, że to święto ich bliskich. Choć może tylko dlatego, że 2 listopada nie jest wolny od pracy i wtedy trudno już tradycję kultywować. [Czytaj dalej…]

Edukacja seksualna – Ponton rzuca koło ratunkowe

edukacja_seksualna     Redakcji eRodziny i sympatykom leży na sercu zdrowie polskiej rodziny i jej los. Dlatego staramy się poruszać kwestie ważne, podstawowe, czasem tak oczywiste, że można nas posądzić o małostkowość. Tym razem podejmujemy kwestię edukacji seksualnej, której brak zbiera w naszym kraju coraz większe żniwo. Efekty możemy często obserwować na Forum e-mama, gdzie młodzi ludzie zadają, zdawałoby się, błahe pytania dotyczące spraw zupełnie podstawowych. Pytają o antykoncepcję, fazy kobiecego cyklu, możliwość zajścia w ciążę, zwykle wtedy, gdy już jest po fakcie. Staramy się i będziemy się starać nadal, by na naszej stronie można było znaleźć informacje przydatne młodym ludziom i ich rodzicom w formie zjadliwej i dla jednych i dla drugich. [Czytaj dalej…]

Strony: 1 2

Magdalena Prokopowicz odeszła

Magdalena Prokopowicz     Magdalena Prokopowicz, założycielka Fundacji Rak’n’Roll. Wygraj życie!, odeszła 22 czerwca 2012 r. Wygrała życie. Wiedziała, że warto. Nie zachęcała w ciemno.

     Gdy zachorowała na raka piersi 8 lat temu, lekarze dawali jej 2 lata życia. W trakcie leczenia okazało się, że jest w ciąży. Lekarze zalecali aborcję. Urodziła zdrowe dziecko. Choroba nie usunęła jej z życia. Cały czas była aktywna, pracowała, założyła fundację. Żyła intensywniej niż wielu zdrowych ludzi. Zarażała optymizmem i nadzieją. Rozbrajała poczuciem humoru. Potrafiła znaleźć plusy nawet trudnej sytuacji. W kwietniowym wywiadzie dla Tok FM śmiała się, że obustronna mastektomia zapewnia jędrny biust, gdyż podczas rekonstrukcji piersi nie ma do wyboru modelu „ziemniak w skarpecie”. Zmieniała atmosferę wokół raka piersi dzięki hasłu kampanii, które głosi: „Zbieramy na cycki, nowe fryzury i dragi”. [Czytaj dalej…]

SKARB MATKI stanął przed sądem

skarb matki
Drogi Czytelniku!

     Wyobraź sobie następującą sytuację. Idziesz do salonu samochodowego w centrum miasta. Stoją tam przeróżne samochody. Wybierasz ten, który ci się podoba, płacisz. Dotąd wszystko jest OK. Kasa chętnie przyjęła twoje pieniądze, nawet zaprosili na kolejne zakupy. Rejestrujesz samochód, żeby można było nim jeździć. Urzędnicy przybijają pieczątki. Cieszysz się. W końcu możesz zacząć używać samochodu. Jeździsz nim sobie rekreacyjnie, podwozisz znajomych, gdy tego potrzebują, oglądasz rozciągające się przed tobą widoki. Przyzwyczajasz się do swojego autka, sąsiedzi też zdążyli je polubić, bo takie ekologiczne i fajne. Nawet jeździsz zgodnie z przepisami, bo z ciebie taki prawy obywatel. [Czytaj dalej…]

Dzień Dziecka

dzień dziecka
^Narysuj mi baranka.^

     Jak to jest być dzieckiem? Myśleliście nad tym kiedyś? Jak to jest być kilkulatkiem? Co sobie taki chłopczyk myśli? Co sobie myśli taka dziewczynka? Co oni sobie myślą o dorosłych? Jak oni na nas patrzą? I jeszcze jedno zdanie pytające. Czy bylibyśmy w stanie zrozumieć, gdyby spróbowały nam powiedzieć, co o nas myślą?

^Dorośli nigdy nie potrafią sami zrozumieć. A dzieci bardzo męczy konieczność stałego objaśniania.^ [Czytaj dalej…]

Prima Aprilis

prima aprilis     Prima Aprilis to radosny dzień, wesoły obyczaj, więc można przypuszczać, że ma swoje korzenie w jakichś pogańskich obrzędach. Ci poganie to wiedzieli jak się ustawić. Mieli najlepsze imprezy i rozrywkowych bogów. Przy nich chowają się nawet studenci.

     Prima aprilis to po łacinie – uwaga – pierwszy kwietnia. Zaskakujące, co? Jest to dzień, w którym ludzie robią sobie wzajemnie żarty, kłamstwa uchodzą płazem, a oszukiwanie jest na porządku dziennym. Pierwszego kwietnia biada sztywniakom i ponurakom, żywot ich marny. Ludzie stroją sobie żarty na całym świecie. No… może nie na całym calusieńkim, ale w różnych częściach świata. Różnie to sobie nazywają i pewnie doszukują się różnych genez. [Czytaj dalej…]