Człowiek 7.0 / miłość.exe

walentynki     Pojawiają się co roku 14 lutego. Przychodzą niestrudzone, pogardzane, wyczekiwane. Czerwone od serc, słodkie od czekolady, pulsujące miłością. Walentynki. O miłości dumam częściej niż raz w roku, ale i dziś, z okazji Walentynek, mogę pokusić się o szersze rozważania.

     „System (stgr. σύστημα systema – rzecz złożona) – obiekt fizyczny lub abstrakcyjny, w którym można wyodrębnić zespół lub zespoły elementów wzajemnie powiązanych w układy, realizujących jako całość funkcję nadrzędną lub zbiór takich funkcji (funkcjonalność).”

     Ja jestem systemem, ty jesteś systemem. Mniej lub bardziej sprawnie działającym. Każdy system czasem się wiesza, każdy się czasem wysypuje niebieskim ekranem śmierci. Ale że to rozważania o miłości, nie będę się rozwodzić na sucho nad błędami systemu.

     Gdy zakochujemy się w drugim człowieku, to dlatego, że jest on właśnie TAKI. Wybieramy go spośród innych systemów przez wzgląd na jego unikalny zestaw parametrów, ustawienia, komponenty i to, jak działa. Ze względu na to, że jego system kompatybilny jest z naszym. Bywa, że musimy poćwiczyć obsługę, jeśli wcześniej z takim nie mieliśmy do czynienia. Ale wkrótce wiemy, jakie ma możliwości i ograniczenia.

     Wszystko jest cudnie i gra, dopóki prawdziwie iskrzy. Nie dostrzegamy, że system ukochanego wysypuje się podczas uruchamiania programu Romantyzm. Nie obchodzi nas, że system nie jest kompatybilny z programem Wrzucanie brudnych skarpet do kosza na brudy. Nie przeszkadza, że jego system nie odtwarza filmów, które lubimy i wypluwa płyty z naszą ulubioną muzyką. To wszystko pikuś, mały pikuś. Wszak ma tyle zalet. Kto by się tam rozmieniał na drobne. I wszystko cacy.



     Z czasem fajerwerki ustają. Ale ty i on nadal chcecie być razem. W końcu ty wybrałaś jego, on wybrał ciebie i wasze systemy są ze sobą kompatybilne. Ale z jakiegoś powodu zaczynają ci przeszkadzać niektóre jego ustawienia, niektóre elementy jego systemu, pewne funkcjonalności. Naciskasz, ugniatasz, klikasz to tu, to tam. Tu odłączasz jakiś kabel, tam podpinasz jakąś taśmę, tu zaślepka, a tam próbujesz coś doinstalować. On z tobą zresztą próbuje robić to samo, wedle własnych upodobań.

     Czy przyszłoby ci do głowy odpalić komputer, wbić mu się do systemu i przetrzebić pliki według własnego uznania? Ten folder ma głupią nazwę. Won! Ten plik fajniej komponuje się tutaj. Sio! Ten w ogóle wygląda na niepotrzebny. Do śmieci! Tutaj to chyba dawno nikt nie był, pewnie jakieś archiwum. Spalić! To chyba oczywiste, że po takiej kosmetyce twój komputer pokazałby ci środkowy palec i tyle byś sobie pokorzystała. Przestępując z nogi na nogę i przygryzając wargę, grzebałabyś w telefonie w poszukiwaniu jakiegoś informatyka, co by ci przywrócił to, co zmodyfikowałaś.

walentynki

     Na jaką cholerę zatem bierzesz się za wciskanie guzików w ukochanym? F5 – pranie. Ctrl+F5 – pranie mózgu. F3 – szukaj… idealnych rozwiązań. Alt+F4 – zamknij się. F8 – napsułam, napraw. To byś Delete, tu byś Backspace, tam Insert i Enter. Co z tego wychodzi? Coś, co działa inaczej niż wtedy, gdy to pokochałaś. Wszystko, co próbujesz z niego wyrzucić, jest jego częścią. To, co doprowadza cię w nim do szewskiej pasji, zapewne konieczne jest do działania czegoś, co kochasz głęboko. Gdyby nie jego wady, nie istniałyby zalety. A gdyby nawet istniały, nie byłyby tymi, które kazały ci go pokochać.

     Może zatem powinnaś odpowiedzieć sobie na pytanie, czy pokochałaś go na początku całego i na wskroś, czy tylko to, co uznałaś za stosowne, wygodne i pasujące. Uznałaś, że reszta jakoś da się przeżyć, jakoś to będzie, ty go zmienisz, wpłyniesz na niego zbawiennie jak witamina C podczas przeziębienia Przemeblowanie to można robić w mieszkaniu. Nawet przebudowywać ściany. System to całość, w której wszystko współpracuje ze wszystkim, wszystko czemuś służy, tworzy, powoduje, koreluje, napędza lub hamuje, utrzymuje odpowiednią temperaturę. Nie ryzykuj, że usunięcie jednego pliku spowoduje zmianę ustawień całego systemu.

     To wszystko można by zastąpić jednym słowem: akceptacja.

     „Elementy przynależące do jednego systemu nie mogą jednak stanowić jednocześnie elementów przynależnych do innego systemu.”

     Zachowaj swoją integralność. Między bajki włóż teorię o dwóch połówkach jabłka. Są dwa jabłka, w tym jedno z ogonkiem. Nie rezygnuj z siebie, nie rozmieniaj swojej duszy na drobne, nie oddawaj siebie po kawałku. Ty, niekompletna, nie będziesz działać, jak należy, a jemu na nic twoje organy. Czym będziesz go kochać, gdy oddasz mu swoje serce?



Elżbieta Haque

Comments

  1. F napisał:

    Trzeba zaimportować nowe łaty na stystem, włączyć skan antywirusów i działać dalej :D

Komentuj:

*

* Skopuj to hasło:

* Napisz lub wklej hasło tutaj:

Przeczytaj poprzedni wpis:
» Mądre zabawki dla niemowlaka (0 – 6 m-cy)

     Kupując zabawkę, zwracamy uwagę na to, czy jest ładna, kolorowa, czy jest wytrzymała. Czasem sprawdzamy markę i certyfikaty. Często staramy...

Zamknij