Krytycznym okiem – nasza apteczka

Polak u lekarza

     Gdy przyjrzymy się sytuacji w zasadzie idealnej, czyli gdy Polak udaje się do lekarza, okaże się, że nie jest taka idealna. Po pierwsze pacjent lekarzowi prawdy nie powie. Kłamie o dolegliwościach, czasie ich trwania (bo weź, przyznaj się człowieku, że boli od pół roku i przychodzisz dopiero teraz), łykanych lekach, możliwościach zakażenia. Polak przychodzi też z gotową diagnozą, jeśli lekarz ma inną, znaczy, że lekarz jest idiotą. Lekarz przepisuje leki. Często tylko na recepcie Polakowi zależy. Wykupuje z niej tylko te leki, które uzna za stosowne i które pasują do jego wyników wyszukiwania w google. Modyfikuje dawkowanie i czas trwania kuracji, ignorując zalecenia lekarza. I na dokładkę, o czym już wspominałam, nie czyta ulotek. Jeśli terapia własna nie powiedzie się, pretensje i tak lecą w kierunku lekarza, bo złe leki wypisał i postawił złe rozpoznanie.

leki

Domowa apteczka

     Gdy leki mamy już w domu, nie tylko niewłaściwie je przyjmujemy, ale i źle przechowujemy. Tu również kłania się czytanie ulotek. Większość leków wymaga przechowywania w chłodnym, suchym i ciemnym miejscu. Ani kuchnia, ani łazienka nie jest więc dobrą lokalizacją. W kuchni temperatura jest bardzo zmienna, a w łazience jest wilgotno. Apteczka powinna być też niedostępna dla dzieci, a więc zamykana, ulokowana wysoko. Niektóre medykamenty powinny być przechowywane w lodówce, o czym producent informuje na opakowaniu i/lub w ulotce. Można tam znaleźć także informację, po jakim czasie od otwarcia produkt nie nadaje się już do użycia. Bywa, że krople tracą ważność np. tydzień po rozpieczętowaniu. Dlatego warto zanotować na opakowaniu datę otwarcia leku. A co pół roku należy robić przegląd apteczki i usuwać z niej te preparaty, których termin ważności upłynął. Ale nie wyrzucajmy ich do kosza na śmieci – zanieśmy do apteki, gdzie trafią do specjalnego pojemnika, skąd zostaną odtransportowane do utylizacji. Dbajmy o to, by w apteczce stale były akcesoria opatrunkowe takie jaki plastry, bandaże, środki dezynfekujące.



Oczywiście trudno biegać z każdym przeziębieniem do lekarza. Staraj się jednak kupować leki w aptece, a zakup poprzedzać rozmową z farmaceutą. Poinformuj aptekarza o wieku osoby, dla której przeznaczony jest lek, formie dolegliwości, na którą kupujesz preparat, innych zażywanych lekach czy np. chorobach serca, nerek, wątroby, na które cierpi zaopatrywana osoba. Farmaceuta dobierze coś odpowiedniego, nie kolidującego z innymi lekami, właściwego przy chorobach przewlekłych, dostosowanego do konkretnego objawu i wieku chorego. Najlepiej jednak pozostawać w kontakcie z lekarzem i konsultować z nim swoje zamiary.



Elżbieta Haque

Strony: 1 2

Komentuj:

*

* Skopuj to hasło:

* Napisz lub wklej hasło tutaj:

Przeczytaj poprzedni wpis:
» Świąteczna refleksja

     Mam przyjaciółkę, taką od dzieciństwa. To, że jest wspaniała, rozumie się samo przez się, skoro wytrzymała tyle lat w przyjaźni...

Zamknij