<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Dziecko i długo, długo nic</title>
	<atom:link href="http://www.erodzina.eu/dziecko-i-dlugo-dlugo-nic/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.erodzina.eu/dziecko-i-dlugo-dlugo-nic/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Jul 2015 21:40:57 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.1.41</generator>
	<item>
		<title>Autor: gocha</title>
		<link>http://www.erodzina.eu/dziecko-i-dlugo-dlugo-nic/#comment-137</link>
		<dc:creator><![CDATA[gocha]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Jul 2013 20:27:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.erodzina.eu/?p=809#comment-137</guid>
		<description><![CDATA[wszystko pieknie ladnie, posmiac sie tez mozna, ale ten amok w tym wszystkim jest najpiekniejszy ;) a to, ze nasze dziecko wydaje nam sie lepsze, zdolniejsze, najpiekniejsze, jest absolutnie normalne i dziwnym a wrecz niepokojacym by bylo, gdybysmy myslaly inaczej! i bezdzietnym moze nie dopowiadac nieustanne opowiadanie o kupkach i postepach naszego dziecka, a mnie moze nudzic polgodzinne opowiadanie o solarium, akrylach (czy innych takich), albo o tym, kto po jakim drinku czul sie fatalnie... a miloscia warto sie dzielic, nawet obsesyjna...
&quot; Zastanawiam się, czy większości mija ten etap i kiedy. Czym jest spowodowany? Hormony? Czasowe wyłączenie pewnych funkcji mózgu? Taki okres zachwytu każdym kolejnym krokiem milowym naszej pociechy u większości – na szczęście – kończy się po pewnym czasie. Po roku – dwóch… A czasem zostaje do 35 urodzin synusia czy córci.&quot;
to sie milosc nazywa :) u mnie milosc nie mija, lubie mowic o tych, ktorych kocham bezgranicznie, to moje zycie...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>wszystko pieknie ladnie, posmiac sie tez mozna, ale ten amok w tym wszystkim jest najpiekniejszy <img src="http://www.erodzina.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" alt=";)" class="wp-smiley" /> a to, ze nasze dziecko wydaje nam sie lepsze, zdolniejsze, najpiekniejsze, jest absolutnie normalne i dziwnym a wrecz niepokojacym by bylo, gdybysmy myslaly inaczej! i bezdzietnym moze nie dopowiadac nieustanne opowiadanie o kupkach i postepach naszego dziecka, a mnie moze nudzic polgodzinne opowiadanie o solarium, akrylach (czy innych takich), albo o tym, kto po jakim drinku czul sie fatalnie&#8230; a miloscia warto sie dzielic, nawet obsesyjna&#8230;<br />
&#8221; Zastanawiam się, czy większości mija ten etap i kiedy. Czym jest spowodowany? Hormony? Czasowe wyłączenie pewnych funkcji mózgu? Taki okres zachwytu każdym kolejnym krokiem milowym naszej pociechy u większości – na szczęście – kończy się po pewnym czasie. Po roku – dwóch… A czasem zostaje do 35 urodzin synusia czy córci.&#8221;<br />
to sie milosc nazywa <img src="http://www.erodzina.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /> u mnie milosc nie mija, lubie mowic o tych, ktorych kocham bezgranicznie, to moje zycie&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
